środa, 5 grudnia 2012

Chapter 31...! "Masz naprawdę miłego i kochającego cię chłopaka"

                                  ******Zayn******

Otworzyłem drzwi a tam na środku pokoju siedzi Danielle i ubiera buty.
-Jest Iza.? -zapytałem nie pewnie. Miałem nadzieję, ze jest w łazience ale miałem jakieś złe przeczucia.
-Nie, poszła z Niall'em. - od powiedziała i wtedy poczułem jakby ktoś z całej siły kopnął mnie w żołądek.  Lokata coś chyba mówiła ale nie słuchałem. Tylko zastanawiałem się co czuję. Ból, żal, złość.....sam nie wiem. Momentalnie do oczu podeszły mi łzy. Szybko je ukryłem.
-Ty jej chciałeś w końcu o swoich uczuciach powiedzieć.? - zapytała a ja tylko kiwnąłem głową.
-Daj jej to jak wróci. - powiedziałem i rzuciłem kwiaty, które miałem dla Izy na łóżko i jednym zwinnym ruchem wyszedłem z pokoju. Oczywiście nie obyło się bez trzaśnięcia drzwiami. Skierowałem się do mojego pokoju. Wszedłem i od razu usiadłem na ziemi przy drzwiach. Schowałem twarz w dłoniach ale nie płakałem....jeszcze. Nie mogę się rozpłakać.....to oznaka słabości.
-Niall ja już....Zayn.?! Co ty.? Czemu ty.?! Co się stało.?! - Liam wbiegł i zaczął zadawać miliony pytań a ja wydusiłem tylko dwa słowa "Wybrała Niall'a."  Nie miałem ochoty słuchać tego jak on mi mówi, ze wszystko będzie dobrze bo wiem, że nie będzie oklepany tekst,  w który tylko naiwniacy wieżą. Taaa sam się tez kilka razy nabrałem ale kto nie. Wyszedłem z pokoju i słyszałem tylko jak Payne krzyczy żebym nie robił głupot. Głupot on nie wie jak ja się teraz czuje......szczerze to ja sam nie wiem.  Wyszedłem z hotelu i skierowałem się prosto na plażę. Usiadłem na piasku w miejscu gdzie nie było w ogóle ludzi i dałem upust emocją. Walnąłem pięścią w ziemię ale wiedziałem, że to nic nie da ale po chwili poczułem jak po moich policzkach płyną łzy. Nie wiem czemu aż tak mnie to zraniło....a  w zasadzie wiem. Ona tak naprawdę była moją pierwszą jedyną miłością. Zależało.....zależy mi na niej jak na nikim innym. Chciałem wyznać jej co czuję żeby było prościej. Mógłbym budzić się codziennie koło niej, całować i wiedzieć, że jej się to podoba. Chciałem czuć smak jej ust i trzymać jaj delikatne ręce. Móc po prostu być. Nie jako przyjaciel a jako osoba najważniejsza w jej życiu. Niestety nie było dane mi wyjawić jej moich uczuć. Powiedzieć dwóch prostych słów. "Kocham cię". Czy to tak wiele.?  Zadawałem sobie miliony pytań na sekundę. Na żadne nie znałem odpowiedzi.  Miliardy myśli , których było więcej i więcej. Nie mam już na to sił. Skoro ona nic do mnie nie czuje....a to nie możliwe.! Przecież odwzajemniła pocałunek co lepsze podobał się jej i nie żałowała.  Siedziałem tak chyba z jakieś dobre 5 godzin i użalałem się nas sobą....bo inaczej tego na daną chwilę nie nazwę.

                                       *********Iza*********
Wybiegłam z Niall'em z hotelu do taksówki, które już na nas czekała. Nie wiem jak on ale ja się nie mogę normalnie doczekać. Jak bym mogła to bym kulturalnie zaczęłam skakać i piszczeć.  Szybko dojechaliśmy na stadion. Niall cały czas trzymał mnie za rękę no nie powiem żeby mi się to nie podobało bo blondasek nie jest mi obojętny ale kocham Zayna tak jest było, będzie...mam nadzieję. Znów przypomniał mi się ten dzisiejszy tan pocałunek. Był taki boski...ale on potem się dziwnie zachowywać. Nagle Horan pociągnął mnie za rękę i wyszliśmy z taksówki.
-Nie myśl o tym.! Jutro z nim pogadasz. -  powiedział, zapłacił taksówkarzowi i ruszyliśmy w stronę wejścia. Byłam już tak blisko stadionu, że normalnie mogłabym odfrunąć. Podeszliśmy do wejścia a tam stał taki wielki koleś koło kas. Niall podał soje nazwisko, nawet nie miał biletów ale babka w kasie dała mu takie ale wejściówki za scenę i pokazali nam gdzie mamy iść. Byłam w szoku nie wieżę, ze właśnie teraz spełniają się moje marzenia.
-Ej mała żyj..! Chodź bo zaraz się zacznie. - Blondasek mnie pociągnął i weszliśmy na trybuny. Moim oczom ukazało się ogromne boisko i dużo bardzo dużo kibiców.  Niall prowadził mnie tam gdzie siedzą zawodnicy. Popatrzyłam na niego pytającym wzrokiem ale on tylko się wyszczerzył i pociągnął  mnie za rękę (znów).
-Ej cie coś boli.? Tu siedzą zawodnicy rezerwowi. - krzyknęłam gdy zobaczyłam gdzie mamy siedzieć.
-Tak i my też. - znów się wyszczerzył
-Serio.? Aaaaaaaaaaaaaa czaj zaczyna się..! - krzyknęłam i zaczęłam skakać i piszczeć. Wszyscy się na mnie patrzyli. A ja głupia w moim kochanym stroju Xavi'ego skakałam po siedzeniu gdzie za chwilę mieli siedzieć moi idole.  Nagle na boisko zaczęli wchodzić zawodnicy. Piszczałam tak głośno, że Niall o mało co nie spadł z trybun bo tak go uszy zabolały.
-Patrz..!- Krzyknął mi Horan do ucha i pokazał na Valdesa
-No kocham go.! Najlepszy bramkarz. - krzyknęłam a byliśmy tak blisko murawy, że to masakra. Nadal byłam w szoku...mogę nawet oberwać piłką...!
Zaczęli puszczać hymny i w ogóle wszyscy śpiewali i nagle usłyszałam pierwszy gwizdek. Wtedy już nic i nikt mnie nie interesował. Liczyła się  tylko gra.  Pierwszy faul...kto oczywiście Pepe..! Nie cierpię go.! Krzyczałam głośno i komentowałam  każdą sekundę gry. Nie wiem kto koło nas siedzi bo za bardzo skupiam się na grze ale Niall'owi musi być strasznie wstyd..! Nagle Xavi miał piłkę..! Krzyczałam żeby podał do Perdo i strzelą bramkę. Krzyczałam, że spalony albo aut ale sędzia wie swoje. Nie podał tak komentowałam, ze sędzia liniowy się na mnie popatrzył. Trener Barcy tez to musiał słyszeć i rezerwa mojej kochanej katalońskiej drużyny. A tam..! Krzyczałam i komentowałam tak do końca pierwszej połowy. Wynik po 45 minutach jeden do zera dla Relau Madryt.  Wszyscy gracze znikli w szatni a ja oparłam się ze zmęczenia tak ze zmęczenia na moje miejsce.
-Gardło nie boli.? -zapytał Niall ze śmiechem
-Trochę ale co tam. - machnęłam ręką
-A wiesz patrz co tu mam. - pokazał na kartkę z jakimiś autografami
-Co?! - krzyknęłam tam miał normalnie autograf Villi tak tego Davia Villi z FCB...! Oddałam Horanowi spokojnie kartkę.....ta sam ją musiał mi wyrwać ale tam szczegół. Zaczęłam gadać  z nim o pierwszej połowie meczu ani się nie wygadałam porządnie a tu druga połowa się zaczęła. Znów cała moja uwaga skupiła się na grze.  W drużynie gospodarzy były dwie zmiany. Xavi tak mój kochany Hiszpan schodzi z boiska a za niego wchodzi Busquets  i schodzi Piqe i za niego wchodzi Villa. Zawsze spoko.  Sędzia gwizdnął i zaczęła się druga połowa.  Ja oczywiście jako ta normalniejsza w naszym gangu z Niall'em zaczęłam znów krzyczeć. Po jakiś 10 minutach gry Katalończycy stracili kolejnego gola a ja zaczęłam krzyczeć, poco ściągnął Xavi'ego..? Sam się prosił bo ściągnął najlepszego..! Nagle ktoś obok mnie krzyknął. "Dobrze mała gada.!" odwróciłam się i szok...! Koło mnie siedział sam Abidal tak ten Eric Abidal. Szybko się na niego popatrzyłam. Koło niego siedziało resztę zawodników rezerwowych i był tam również mój Xavier. Siedzieli tam jeszcze wszyscy ludzie którzy byli w pomocy technicznej lub lekarze czekający na jakiś ostry faul lub kontuzję. Siedział tam też trener Barcy ale go akuratnie nie lubię wolałam Guardiolę. Ten Vilanowa jest jakiś dziwny ale niech już jest ja o tym nie decyduję.  Popatrzyłam na Nialla ten się cały czas szczerzył co jak co ale uśmiech to on ma ładny. Nie wiedziałam co mam powiedzieć więc wróciłam do komentowania meczu. Nareszcie Barca strzeliła gola tak się cieszyłam, że z mojego miejsca spadłam. Upadłam na nogę dobrze, że mam ten stabilizator bo by bolało. Do końca meczu darłam się jak szalona...no ale nie ja jedyna bo Niall'owi tez udzielił się klimat meczu i też krzyczał jak prawdziwy kibic. Ostatecznie mecz skończył się remisem ale i tak byłam zadowolone. Po meczu mogliśmy z Niall'em wyjść i poznać całą drużynę Barcelony. Weszliśmy na murawę i od razu rzuciłam się w stronę Xaviego który stał i gadał z Messim. Szybko do nich podbiegłam a Horan ze mną.
-Kogo my tu mamy. Nasz mały kibic. - powiedział Messi a ja otworzyłam buzię ze zdumienia i patrzyłam tylko na moich idolów.
-Ej.! - Niall mnie szturchnął ale nie reagowałam - Jest waszą wielką fanką.
-Widać. Może podpisać ci się na tym stroju.? -zapytał mnie Xavi..! Normalnie on się do mnie odezwał..! Odwróciłam się a on podpisał się z tyłu na koszulce. Potem Messi i Valdes. Przyszedł jeszcze Iniesta i Piqe. Wtedy już nie wytrzymałam zaczęłam piszczeć i skakać jak jakaś debilka. Tak to przykre moi idole, najlepsi piłkarze świata wiedzą już, że jestem głupia. Wszyscy podpisali się na moim kochanym stroju i mówili coś ale ja ze szczęścia nie kontaktowałam.
-Też grasz.? -zapytał Valdes
-Trochę. Amatorka. - wydusiłam z siebie
-Jest naprawdę doba. Grała w polskiej drużyna ale odkrył ją trener Londyńskiej kadry dziewczęcej. - powiedział Niall a oni popatrzyli się na siebie i po gratulowali mi. Znów zaczęłam piszczeć.
-Może pokarzesz nam kiedyś jak grasz.? -za proponował Messi
-Co.? - nie kontaktowałam ale blondasek odpowiadał za mnie. Podał swój numer telefonu i obiecał im, że jak już będę mogła to z oni ze mną zagrają. Niestety oni musieli  już iść. Stali i gadali ze mną tylko 5 minut ale to było najlepsze pięć minut mojego życia. Najlepsze.!
-Masz naprawdę miłego i kochającego cie chłopaka. Trzymaj się go. - powiedział Iniesta i wszyscy podali mi ręce na pożegnanie i poszli do szatni.  Ja wtedy jak oni poszli zobaczyłam Ronaldo. Przypomniałam sobie, że Dominika go kocha. Szybko do niego pobiegłam i poprosiłam o autograf na kartce oczywiście. Dał bez jakich kol wiek pytań. Cała ucieszona wróciłam do Nialla. Blondyn wziął mnie za rękę i wyszliśmy ze stadionu. Weszliśmy do taksówki i wtedy już mogłam odsapnąć.
-Wow...! Oni ze mną rozmawiali jak z kimś ważnym.! - cieszyłam się jak głupia
-No widzisz. A co to.? -zapytał mnie Niall i pokazał na autograf Ronaldo
-Dla Dosi bo wiesz ona tak go kocha. - uśmiechnęłam się
-Nie chcę ci nic mówić i psuć humoru ale ona. - nie dokończył bo doszło do mnie, że my już urwałyśmy kontakt niestety.
-A dobra. To ja se go wezmę no co.- cały czas nie mogłam uwierzyć, że gadałam z najlepszymi piłkarzami na świecie. Z moimi idolami i osobami których tak podziwiam i wielbię. Całą drogę gadaliśmy z Horan'em o meczu. Nigdy w życiu niczego tak nie przeżywałam.  Dojechaliśmy do hotelu. Niall oczywiście zapłacił i wyszliśmy z taksówki.
-Jak się bawiłaś.? - zapytał a ja się na niego głupio popatrzyła,
-Super. ! Kocham cię normalnie. - krzyknęłam i go przytuliłam. I nie mówiłam tego tylko dlatego, że zabrał mnie na mecz.
-Jak się cieszysz to ja też. - powiedział i też mnie przytulił
-Fajnie. Ale ciesz się mniej bo mnie miażdżysz. ! - zaśmiałam się a ten mocniej mnie przytulił
-Może spacer.? -zapytał łapiąc mnie za rękę.
-Spoko. - odwróciłam  się w stronę plaży tam ktoś siedział. Przyjrzałam się i poznałam tą sylwetkę. Zawsze bym ją poznała.......
-Zayn...!


_______________________________
Mamy kolejny taki nijaki. Wiem. Weny brak tak więc musicie wybaczyć.! Ale proszę o komentarze takie szczere. Nie będę was szantażowała, że jak będzie mało to rzucę pisanie bo tego nie zrobię ale zawiesić można..:D Więc komentujcie <33333  
:) x


niedziela, 25 listopada 2012

Liebster Award...! :) x

Hejka...! Ten blog został nominowany do Liebster Award,  nie bardzo wiem na czym polega ale zostały mi zadane pytania, więc odpowiadam.  Zostałam nominowana przez Ahhaah &  One Direction fans & Niallowej  & Darii Langowskiej & Dreamer

Pyania od One Direction fans ..!
1.Za co lubisz zespół 1D.?
 Odp. 1 - Dlaczego Lubię  One Direction. ??  Je ich nie lubię ja ich KOCHAM !! Dlatego, że nauczyli mnie tego, ze nigdy nie należy się poddawać i tego, że najważniejsi zawsze są przyjaciele i rodzina. Kocham ich za ich oddanie do muzyki. Oni spełniają swoje marzenia i nie przejmują się nie powodzeniami i złośliwościami ludzi. Dużo czasu poświęcają na tworzenie muzyki i wyjazdy związane z trasą ale zawsze znajdą czas na zabawę. Nauczyli mnie tego, że nie ważne co się dzieje trzeba się uśmiechnąć. Trzeba spełniać swoje marzenia wystarczy uwierzyć w siebie. Nie możemy przejmować się tylko tym co myślą lub mówią o nas inni. Kocham ich muzykę ponieważ przez nią wyrażają siebie i dużo chcą przez nią pokazać. Podoba mi się to jak kochają swoje fanki. Uwielbiam ich za ty, że mimo sławy i pieniędzy nie zamienili się i ta przysłowiowa  woda sodowa nie uderzyła im do głowy. Kocham ich muzykę, zawsze gdy słyszę More Than This to chce mi się płakać a jak One Thing lub WMYB  to od razu się uśmiecham. Kocham ich za to, że są wzorem prawdziwej przyjaźni która może przetrwać wszystko, kocham ich wygłupy, które nie mają granic, za to jak kochają każdego fana, za to, ze są dla nie takim wzorem do naśladowania. Ogólnie to kocham ich za wszystko od charakteru po włosy na głowie lub trampki na nogach. Są wspaniałym autorytetem przy ich piosenkach można się śmiać i płakać a przy oglądaniu ich filmików turlać się ze śmiechu. Jestem Directionerą od dziewięciu miesięcy  i szczerze..........ten czas najlepszy w moim życiu do tej pory. Kocham ich najbardziej jak tylko można....a nawet bardziej !!

2. Masz rodzeństwo.?
Odp.2 - Tak, niestety tak..! :)))
2.Jaki masz kolor włosów.? 
Odp.3 - BLOND...! *_*
4.Jaki masz kolor oczu.?
Odp.4 - Zielone..! 

5.Do której klasy chodzisz.?
Odp. 5 - 2a gimnazjum :)))

6.Od kiedy jesteś Directioner.?
Odp.6 - Od 10 miesięcy...! 

7.Dlaczego zaczęłaś pisać to opowiadanie.?
Odp.7 - Tak jakoś wpadłam na pomysł i moja wielka wyobraźnia zaczęłam tworzyć. Nie mam talentu piszę to co chciałabym sama przeżyć. No prawie xD

8.Akceptujesz związki chłopaków.?
Odp.8  - Tak..! Uwielbiam Eleanor,Danielle  i Perrie...! :) x

9.Kiedy masz urodziny.?
Odp.9 - 13 stycznia, dzień po Zaynie..!

10.Ulubiona piosenka.?
Odp.10 -  Nie mam ulubionej. Z każdego rodzaju muzyki mam ulubioną a od One Direction kocham wszystkie..! :) x


 Pytania od Ahhaah..! 
1.Gdzie udałabyś się w podróż marzeń?
                              Londyn..!
2.Wolałabyś polecieć w kosmos, czy odbyć podróż do wnętrza ziemi? (ale głupie pytanie xD

                           Polecieć w kosmos..!
3.Jaką nadludzką cechę chciałabyś posiadać? (chodzi o np. niewidzialność)

                   Latanie, niewidzialność.
4.Twój ulubiony wykonawca to..?

                One Direction i Justin Bieber ale JB mniej dużo mniej :)))
5.Jaka jest jedna rzecz bez której nie wychodzisz z domu?

                 Telefon =>
6.Jaka piosenkę 1D najbardziej lubisz i dlaczego?

              Kocham wszystkie ale najbardziej chyba Little Things....jest taka szczera i                               normalnie zawsze płaczę jak ją słyszę..!
7. Twoje największe marzenie to..?

           Spotkać 1D, ich koncert w Polsce, zamieszkac w Londynie, być na meczu FC Barcelony..!
8.Co sprawia, że czujesz adrenalinę?

        Nie wiem...chyba jak robię coś szalonego z przyjaciółmi.
9. Jakie jest twoje ulubione miejsce/miasto w Polsce?

           Zakrzów...! *_*
10 Jaka jest jedna rzecz, którą zrobiłaś i której teraz żałujesz?

        Dużo tego.. ;(
11.Twój ulubiony sklep z ubraniami to..?

      Nie mam ulubionego ;D

Pytania od NIALLOWEJ
1.Ulubiony kolor?
Niebieski, czarny, zielony..:)
2.Larry - bromance czy romance?
BROmance
3.Kiedy poznałaś 1D?
Jakieś 11 miesięcy temu..:)
4.Cieszysz się że Lanielle come back.?
TAK.! *_*
5.Wymarzone miejsce zamieszkania.?
Londyn, Manchester, Liverpool, Barcelona....♥
6.Do jakiś fandomów należysz?
Directioner, Mixer, Belieber, Sheenator ♥
7.Czy masz jakieś nietypowe lęki lub fobie?
Brzydzę się robaków.:P
8.Masz twittera?
TAK.!
9. Czym jest dla ciebie muzyka?
Ucieczką od rzeczywistości i zatraceniem się we własnym świecie...♥
10.Wysyłasz kartki na święta Directioners.?
Tak..:)
11.Ulubiona piosenka 1D.?
Nie mam..wszystkie kocham...♥


Pytania od Darii..<3  
1.Dlaczego One Direction?
 Może jestem głupia ale nie bardzo rozumiem to pytanie.Chodzi dlaczego w blogu 1D czy dlaczego ich właśnie lubię.?
2.Od kiedy jesteś Directionrs?
 Od ponad roku..!
3.Jestes tylko Directioners czy może też Beliber, Mixer itp.?
Oprócz Directioner jestem też Beliebers, Mixer i Sheenator....:)x
4.Jakim cudem piszesz takie piękne opowiadania/imaginy?!
Więc ja nie sadzę, że to jest świetne ale dziękuję miło mi.
5.Czy masz jakieś talenty, zainteresowania?
Uwielbiam grać w piłkę nożną..:)
6.Czytasz mój blog? Jeżeli tak wypowiedz się.
Niestety nie ale z chęcią przeczytam i wtedy na 100% zobaczysz mój komentarz. 
7.Ulubiona piosenka 1D?
Więc tak. Nie mam ulubionej. Kocham wszystkie w każdej jest coś niezwykłego i nie potrafię wybrać jednej.
8.Masz przyjaciółki/przyjaciół Directioners?
Tak mam. Moje przyjaciółki też lubią One Direction ale nie tak jak ja. Nie znam nikogo innego osobiście kto by za nimi tak szalał. Poznałam dużo fajnnych dziewczyn(Directionerek) na facebooku i na Twitterze ale zbyt daleko mieszkają..:D
9.Co najbardziej cenisz u  chłopaków z 1D?
To, że spełniają swoje marzenia i nie zważają na przeszkody czy złośliwości ze strony ludzi. To, że mają niesamowicie ogromy talent i tworzą wspaniałą muzykę. Kochają swoich fanów i mimo, że są takimi gwiazdami są normalni, normalnymi nastolatkami - to tak w skrócie..:D
10.Jaką książkę ostatnio przeczytałaś/przeczytałeś?
Odcień filetu i część drugą tej zajebi*tej książki "Odblask czerwieni" - polecam.!
11.Ile masz lat?
Mam 15 lat...:) x


Pytania od  Dreamer 
Jak oceniasz swojego bloga.? W skali 1-10...Tylko szczerze
Ten...- 5/10
2.Co myślisz o związkach chłopaków.?
W pełni akceptuję...♥
Który tatuaż chłopców lubisz najbardziej.?
Od Harry'ego napis "I can't change" od Zayna skrzyżowane palce i napis ZAP.!
4.Od Kiedy Directioner.?
Od ponad roku...♥
5.Ulubieniec z One Direction.?
Wszystkich kocham ale najbardziej Zayn'a
6."Up all night" vs "Take me home" ..?
Obie ale chyba bardziej Take Me Home.:) x
7.Dlaczego zaczęłaś pisać.? Co cię zainspirowało.?
Miałam pomysł, chęci i jakoś wyszło.
8.Ulubiona piosenka.?
Dużo ich...♥
9.Jesteś Mixer albo Belieber.?
Directioners, Mixer, Belieber, Sheenator...♥
10. Za co lubisz/kochasz One Direction.?
Za to, że spełniają swoje marzenia nie zważając na przeszkody czy złośliwości ze strony ludzi. Za to, ze mają niesamowicie ogromny talent i tworzą wspaniałą muzykę. Kochają swoich fanów i mimo, że są takimi gwiazdami są normalni, normalnymi nastolatkami - to tak w skrócie..:D
11.Czytasz mojego bloga.? Jak tak co o nim myślisz.? 
Czytam i stwierdzam, że jest genialny...♥



To blogi które ja nominuję......xx

1.http://skip-the-sky.blogspot.com/
2. http://we-say-yolo.blogspot.com
3. http://niarryiniall.blogspot.com
4.http://love-forgives-all.blogspot.com
5.http://www.goodgirlwithbrokenheart.blogspot.com
6.http://i-need-that-one-thing-story.blogspot.com/
7.http://1dobrocilomojswiatdogorynogami.blogspot.com/ 
8.http://agatha1d.blogspot.com/
9.http://this-is-just-a-game-one-direction.blogspot.com/ 
10. http://nicdrugirazsieniezdarza.blogspot.com/
11.http://1d-torn.blogspot.com/


A oto moje pytania..!
1. Co natchnęło cie do pisania.?
2. Czy główna bohaterka przedstawia osobę, którą sam chciałabyś być..?
3. Za co Lubisz 1D..?
4. Ile masz lat..?
5. Od kiedy Directionerka.?
6. Najodważniejsza rzecz jaką kiedy kol wiek zrobiłaś..?
7. Akceptujesz związki chłopaków.?
8. Ulubiona piosenka z Up all Night i Take Me Home..?
9.Jak oceniasz swój blog.?
10. Wymarzony zawód..?
11.Czytasz mój blog..?


_________
:) x

czwartek, 22 listopada 2012

Chapter 30...! "Zepsułem momenty.? "

                         ******Iza******
     Rano obudziła mnie Danielle. Szybko zwlokłam się z łóżka, podreptałam do łazienki, umyłam zęby i ogólnie cała ta poranna toaleta. Ubrałam się podobnie do Dan ale ja miałam vansy. Pod spód ubrałam strój i oczywiście  założyłam mój "kochany" stabilizator. Zrobiłam kucyka i wyszłam z łazienki. Lokata już była ubrana i ubierała swoje trampki.
-Na śniadanie bejbee, chce widzieć minę Lou jak nas zobaczy.! - powiedziałam ona się tylko uśmiechnęła po drodze zabrała jeszcze zabrała swoją torbę, ja wzięłam do kieszeni mój telefonik i wyszłyśmy z pokoju.  Od razu skierowałyśmy się do pokoju Zuzki i Sabriny. Ale dziewczynki nie były same a w obecności całego One Direction. Taaa tych seksownych gwiazd..!
-No nareszcie jesteście..! - powiedział Harry gdy nas zobaczył.
-Mogliście nas obudzić.! - od powiedziałam i przywitałam się ze wszystkimi.
-Byliśmy tam ale chyba spałyście, nawet pukanie nie pomogło.- Liam się uśmiechnął. Bawiło go to fajnie.
-Pech..! Spałyśmy.! - powiedziała Dan i też się wyszczerzyła
-Na śniadanie..! - krzyknął Niall i wszyscy udaliśmy się do hotelowej restauracji. Nic nie mówię ale w tej całej restauracji jest nawet dobre jedzenie, mi przy najmniej smakuje to już coś..! Każdy oczywiście zamówił coś innego ja tradycyjnie naleśniki i kanapki z sałatą, serem, szynką. Zayn, który też siedział obok mnie też wsuwał naleśniki. ładnie dziś Malik wygląda...te jego boskie włosy znów postawił. W grzywce wygląda tak słodko ale teraz też nieźle i seksii..! Obok mnie siedział też Lou. Ten to ma marchewkową inteligencją. Na śniadanie jakieś babeczki czekoladowa i sok. Nie no śniadanie na słodko zawsze spoko.
-Izuś bejbee masz na sobie strój..? -zapytała mnie Sabrina
-Taa, czarny.! - powiedziałam i puściłam do niej oczko. Ona się uśmiechnęła i szturchnęła Zuzię ta też się uśmiechnęła. Danielle powiedziała, że ma fioletowy strój a Zuzka i Sabrina jakieś kolorowe.
-W takim razie kończcie, bo chcę zobaczyć te no.....kostiumy. - powiedział Harry wszystkich poganiając.
-Ta kostiumy.! - poklepał go Louis w plecy a on tylko przytaknął
-Dobra zostaw go Tommo. Chłopak kulturalnie chce popatrzeć na ich tyłki i tyle. - powiedział Niall i wszyscy wybuchnęli śmiechem a Harry się fochnął bo Horan go rozgryzł. Nie no kocham tego lokatego zboczucha. Wszyscy zjedliśmy i udaliśmy się w kierunku plaży. Jak doszliśmy to dziewczyny rozłożyły swoje koce, rozebrały się i w strojach oczywiście pobiegły do ody. Niall, Liam i Harry tak samo. Ja rozłożyłam swój koc obok Maika i Lou. Ale Marchewkowy gdzieś chwilowo poszedł. Ja też rozebrałam się do stroju ale no krępuję się przy Zaynie no bo a z resztą....raz się żyje.! Położyłam na brzuchu i  obróciłam w kierunku Mulata...OMG..! Ale on ma klatę. Nie no tylko rżnąć. Nagle poczułam, że coś na mnie kapie. Odwróciłam się i pożałowałam tego od razu.Nad mną stał mokry Tomlinson. W jednej sekundzie na mnie wskoczył.
-Złaź grubasie..! - krzyknęłam do niego i chciałam go zepchnąć ale ten debil się mocno mnie trzymał. Nie dość, ze mokry to zimny.
-jesteś debilem wiesz.?! - bardziej stwierdziłam niż zapytałam
-Tak mówią.- zaczął się śmiać i położył się obok na swoim ręczniku. Ja położyłam się na plecach i mój wzrok skierowałam na boskiego Zayna.  Nie to on ma zajebiaszcze ciało.
-Coś nie tak.? - zapytał mnie, no może trochę głupio to wygląda jak się tak na niego parzę wzrokiem, który mówi "Zaraz go wyrucham".
-Nic po prostu masz fajną klatę. - od powiedziałam i na 100% zrobiłam się cała czerwona. Leżeliśmy tak jakieś pół godziny. Nagle Zayn się szeroko uśmiechnął i wstał.
-Idziesz.? - wyciągnął do mnie rękę. Zdjęłam mój stabilizator...kiedy się go w końcu pozbędę.?! Mniejsza o to, podałam Malikowi rękę. Ona ma takie gładkie, boskie ręce. Normalnie go kocham. ! Fajnie by było gdybym mu to kiedyś powiedziała ale sorry jaka dziewczyna mówi chłopakowi, ze go kocha pierwsza.?!? No właśnie.! Żadna.!  Mocno złapałam go za rękę i podreptaliśmy w stronę wody.
-Idziemy pływać.? -zapytałam, przecież wiem, ze on nie umie. Zayn nic nie powiedział tylko mnie puścił i wskoczył do wody. Weszłam tak, ze woda była mi do pasa a Malik stał nieco dalej więc odbiłam się od dna i popłynęłam do niego. No przyznam się, że pływam nieźle. Szybko znalazłam się obok chłopaka. nagle Zayn wyciągnął rękę w kierunku mojej twarzy. Powoli odgarnął mokre włosy z mojego policzka, cały czas patrzyliśmy sobie w oczy. Coraz bliżej jego twarz była mojej. Chciałam już krzyczeć abo skakać no ale niestety nie wypadało. Nasze usta dzieliły centymetry gdy nagle ktoś wskoczył za Zayna. Nie kto inny jak wesoły Harry i reszta naszej bandy oczywiście też się koło nas zjawiła.. w takim momencie no ja was proszę..!
-No kurde..! -krzyknął Zayn chlapiąc Harrego wodą.
-Zepsułem momenty.? - zapytał ucieszony
-Trochę - powiedziałam tak żeby nie zabrzmiało, że jestem zła ale chyba nie wyszło.
-Przepraszamy ale chcieliśmy się zapytać czy idziecie na lody.? - zapytała Zuzka
-Spoko - powiedzieliśmy razem z Malikiem i wszyscy wyszliśmy z wody. Wzięliśmy nasze rzeczy, ubrałam jeszcze spodenki, koszuk\lkę schowałam do torby Dan. Oczywiście reszta też wzięła swoje rzeczy i wszyscy udaliśmy się do dobrze już nam znanej budki z lodami.  Jako dżentelmen Zayn kupił mi loda.
-Chcesz się przejść.? -zapytał gdy reszta jeszcze kupowała
-Z tobą zawsze. - od powiedziałam, po informowałam Sabrinę, że idziemy. Wzięła moje rzeczy chodź nie musiała i poszłam razem z Zayn'em.  Szliśmy kawałem w ciszy. Nagle Mulat się zatrzymał, odwróciłam się do niego, on podszedł do mnie, położył swoje dłonie na moich policzkach i powoli zaczął się do mnie zbliżać.  Nagle nasze usta się złączyły. Zayn pocałował mnie lekko jakby bał, ze mi się to nie spodoba ale odwzajemniłam pocałunek. Czułam jak się uśmiecha. Ma takie miękkie usta. Wplotłam palce w jego włosy a on trzymał ręce na mojej tali. Po chwili odsunęliśmy się od siebie, Mulat nadal trzymał ręce na mojej tali uśmiechnął się do mnie co do razu odwzajemniłam. Znów pochylił się nade mną i od razu nasze usta się spotkały. Owinęłam ręce w okół jego szyi a ten błądził rękami po moich odkrytych plecach.  Całował tak delikatnie a za razem tak zachłannie. Ten pocałunek był bardziej namiętny niż za pierwszym razem.  Czułam jak Zayn się uśmiecha, o bosz jak ja go kocham.
-Iza..! Iza..! Twój telefon..! - Liam biegł w naszą stronę z moim telefonem. No zabiję go zespół taki moment. Odskoczyliśmy z Zayn'em od siebie gdy szatyn znalazł się obok nas.
-Masz wyczucie Payne..! - powiedział ze złością Zayn
-Zepsułem momenty.? - zapytał tak jak przedtem Harry.
-Trochę. - od powiedziałam a ten podał mi telefon, przeprosił nas i pobiegł w stronę, z której przybył.
-Na czym my to.....a już wiem. - powiedział Zayn, wziął mnie na ręce, przyciągnął do siebie już znów mieliśmy zatopić nasze usta w namiętnym pocałunku ale nie nasi kochani przyjaciele po raz kolejny raz nam przerwali. No kurde no..! A czym przerwali.? Zaczęli klaskać i wrzeszczeć. Pocałowałam Malika w policzek i uśmiechnęłam się szeroko. On oczywiście odwzajemnił i skierowaliśmy się w stronę naszych przyjaciół ale najpierw Mulat mnie postawił na ziemię. Nie no nasi przyjaciele to taka banda, takie momenty zepsuć ale i tak ich kocham.
-Gołąbeczki idziemy na obiad.! - powiedział Harry. Zgodziliśmy się i kierowaliśmy się w stronę hotelu.
Ja i Zayn szliśmy koło siebie ciągle się szturchając.
-Nie dźgaj mnie.! - powiedziałam z uśmiechem na co n tylko mnie przytulił i szliśmy dalej
-Szczeniacka miłość.! - skomentował Liam
-Też cie kochamy Liaś..! - od powiedziałam
-Ej no będę zazdrosny.! - krzyknął Louis i tupnął nogą.
-No Tommo wiesz, że cię kocham..! - powiedział słodko Zayn
-Nie o ciebie Malik. ! - krzyknął - Myślałem, ze między nami coś jest. - powiedział do mnie i udawał, ze płacze
-Lou bejbee wiesz, ze cię  kocham.!- od powiedziałam i nie dali mi skończyć a Tomlinsoan zaczął się śmiać i krzyczeć, że wiedział, ze go kocham bla,bla, bla..! Debil.!
-Dobra chodźcie jestem głodny.! - powiedział chłodno Nialler
Wszyscy weszli do hotelowej restauracji ale mnie Zayn zatrzymał.
-Tak.? - uśmiechnęłam się do niego
-Żałujesz.?  - zapytał mnie prosto z mostu.
-Nie, a ty tak.? - spojrzałam na niego smutno. Mój humor od razu się zmienił. Jak on żałuje, załamię się, no nie naprawdę, ale tak.! Chyba w oczach miałam łzy ale nie przejęłam się tym.
-Nie no co ty. ! Wiesz muszę ci coś powiedzieć. - nie dokończył widząc moją smutną minę.
Zrobił poważną minę teraz już miałam ochotę się rozpłakać może by mnie wtedy przytulił. Popatrzył na mnie tymi swoimi boskimi czekoladowymi oczami. Już chciał coś powiedzieć ale zadzwonił jego telefon.
-Przepraszam.! -  powiedział, odszedł i odebrał. Już nie tylko smutna ale i skołowana stałam i parzyłam jak odchodzi w stronę parku. Odwróciłam się i weszłam do restauracji, wszyscy na nas czekali.
-Co dałaś mu kosza.? - zapytał Liam gdy siadłam przy stoliku.
-On mi. A zmówiliście coś.? -zmieniłam temat
-On.? Hahaha. A tak na poważnie to zamówiliśmy dla wszystkich paellę. To taki ryż z kurczakiem. - powiedziała Zuzka. Usiadłam obok naburmusz onego Horna i wesołej Sabriny. PO jakiś 5 minutach śmiania, Zayn już przyszedł, podali nam to danie. Nie no przyzwoicie wyglądało to nawet przyzwoicie, też tak smakowało. Ale zostanę przy angielskich i polskich potrawach. Zayn się do mnie uśmiechnął, ja do niego też no ale sorry najpierw  mnie całuje, potem żałuje to trochę boli więc nie wiem co myśleć jeszcze ten telefon. Pogadam z nim o tym ......kiedyś. Zjadałam ale nie całe i wszyscy poszliśmy do swoich pokoi.  Stanęliśmy na korytarzu.
-Jest 16:38 więc co robimy.? -zapytała Sabrina
-Może o 17:40 na zakupy ja, ty i może te dwie laski.? -za proponowała Zuzka
-Ja odpadam. ! - szybko od powiedziałam
-Ja chętnie.! Kupimy jakieś fajowe sukienki. ! - powiedziała Danielle ucieszona więc one są umówione.
-Ja, Tomlinsoan i Styles idziemy na kręgle. Mam nadzieję, ze się nie zgubimy. O 18 jestem u was. ! - Liam powiedział i wszyscy rozeszliśmy się do swoich pokojów. Dan otworzyła drzwi, weszłam i od razu rzuciłam się na łóżko.
-No już mów.! Jak tam pocałunek z Zayn'em.? Opowiadaj ze szczegółami.! - Lokata przyjaciółka usiadła obok mnie. Streściłam jej to wszystko, w około 7 minutach. Ona uważnie słuchała i popiskiwała lub przerywała  mi mówiąc, że to słodkie.
-Dobra Izuś, jest już 17 jeszcze tylko 40 minut. - powiedziała i zaczęła czesać swoje boskie loki. Czyli ona idzie z Zuzką i Sabriną. Cool. Zostaję sama a dobra niech będzie. Może Zayn wpadnie pogadamy. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyły się i wyłoniła się zza nich blond czuprynka.
-No siemka Niall.! Co tam.? - zapytałam gdy wszedł. Nic nie powiem ale Horan też mi się podoba nie tak jak Zayn no ale podoba.
-Ubieraj się.! - krzyknął i wskoczył na łóżko.
-A co goła jestem.? -zaśmiałam się
-Marzenia.! - powiedział i oberwał w głowę.
-Czekaj.- wstał, otworzył moją szafę i wyciągnął z niej strój Barcy.  - Ubierz to. - dodał podając mi strój.
-Po co.? -zapytałam
-No mówiłem o niespodziance więc mykaj. ! - uśmiechnął się
-Nie, najpierw powiedz co to.! - wyszczerzyłam się i zrobiłam taką słodką proszącą minkę.
-Więc zabieram cię.....- przeciągał
-Więc - uśmiechnęłam się
-Na mecz FC Barcelony..!! - krzyknął i zatkał sobie uszy. Od razu zaczęłam piszczeć jak by nie wiem co. Dan cała wystraszona wybiegła z łazienki, nie skomentowała tego i z powrotem w niej zniknęła. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa koncert BARCY..! Kocham tego debila. Wskoczyłam na Nialla.
-Serio.!??! Kocham cię normalnie..! - krzyknęłam a ten mocno przyciągnął do siebie. Awww.! Nie wieżę, że na mecz BARCY..! Ale się cieszę.. ! Naill postawił mnie na ziemię i wygonił do łazienki. Tam właśnie Danielle prostowała swoje włosy. Powiedziałam jej, że Horanek zabiera mnie na mecz ona po gratulowała i w ogóle. Szybko się przebrałam w strój Barcy.!  Zrobiłam jeszcze kucyka, założyłam ten "kochany" stabilizator i wyszłam z łazienki.
-Słodko wyglądasz.! - powiedział Niall gdy mnie zobaczył. Miałam koszulkę Xavi'ego z numerem 6, krótkie spodenki, halówki z nike. (LOOK) Koszulka była trochę za duża le i tak śliczna.
-Idziemy.? -zapytał i wyciągnął w moim kierunku rękę, szybko ją złapałam i wyszliśmy z pokoju.

                                   *******Zayn*******
 Wszedłem do pokoju i od razu zacząłem się szykować. Założyłem mój garnitur. Biegałem jak głupi po pokoju a Liam miał ze mnie niezły ubaw. Niall gdzieś poszedł ale to tam nie nie obchodzi teraz.
-Liam..!! Gdzie jest mój krawat.?! -zacząłem szukać w szufladach. Payne podszedł do mnie i podał obiekt moich poszukiwań.
-Zayn spokojnie.! Ona też cię kocha, bez stresu.- próbował dodać mi otuchy ale sam już nie wiem co ona czuje. Odwzajemnił pocałunek i podobało jej się. więc może.....a okaże się.
-Jak moje włosy.?  - zapytałem nakładając na nie żel.  Szybko ubrałem buty. Pobiegłem do lustra żeby ocenić jak bardzo bosko wyglądam. Popatrzyłem i stwierdzam iż bardzo bobrze ale widać, że się denerwuję.  Oby mnie nie wyśmiała albo co gorsza nie powiedziała, ze kocha kogoś innego.
-Włosy są, krawat jest, pachnę ładnie, kwiat są....co?! Gdzie.?! Jak?! Liam gdzie są kwiaty..?!? - wybiegłem do łazienki.
-Ogarnij się Malik..! Trzymaj i nie zawal sprawy. - poklepał mnie po plecach i podał mi niebieskie róże, które specjalnie dla mojej księżniczki sprowadziłem z Holandii. Niebieskie bo jej ulubiony kolor a róże bo jej ulubione kwiaty więc wszystko jasne.
-Spoko. A wiesz gdzie moja marynarka.? - zapytałem, pokazał na moje łóżko. Szybko ją ubrałem. Boję się, ze mój plan nie wypali. Tak cholernie ją kocham, że nie mogę już dużej zwlekać. Musze jej to powiedzieć.!  Mój plan musi wypalić. musi..! Byłem gotowy. Wszystko miałem, kolacja na dachu już czeka, będzie idealnie. Od kilkunastu tygodni czekałem na ten moment.
-Dobra stary. Kopa na szczęście.?! -Liam się uśmiechnął i chciał mnie kopnąć ale zrobiłem unik.
-Nie, pobrudzisz mnie jeszcze.! - odpowiedziałem i otworzyłem drzwi
-Będzie okey. ! - powiedział Szatyn i wyszedłem z pokoju. Kierowałem się do pokoju dziewczyny na której tak strasznie mi zależy, którą tak kocham i której właśnie zamierzam wyznać swoje uczucia. Stanąłem przed drzwiami jej pokoju, wziąłem kilka wdechów i zapukałem. Otworzyłem je i ......................


_______________
No i jak wrażenia.? Podoba się..? Zayn zdąży wyznać jej miłość przed wyjściem na mecz.? 
Proszę o szczere komentarze..! :) x

+ Wbijać na tan blog Directioners...! one-meeting.blogspot.com/

poniedziałek, 12 listopada 2012

Chapter 29..! "Mam coś dla ciebie."

                                        *******Obserwator*******

Wszyscy spali w swoich pokojach. Ale ta cisza wiecznie trwać nie mogła.
-Wstawać..! - krzyknął Liam gdy obudził się i zobaczył na zegarek. Chłopcy wstali ale nie chciało im się ruszać z łóżek. Payne latał jak szalony ubierając się bo jak to mówił "Nie chcę się spóźnić do moich małych turtlów..! " Malik ubrał jakieś spodnie, koszulkę, tak samo Niall i siedzieli patrząc na przyjaciele.
-Idźcie obudzić resztę.! - zarządził. W innych pokojach już nikt nie spał. Larry od samego rana gonili się po pokoju i śmiali się w niebo głosy. Jakaś starsza pani przyszła ich okrzyczeć ale gdy zobaczyła, że Harry biega nago zrezygnowała.  Dziewczyny od rana miały dobre humory. Każda była w kolorowej sukience oprócz naszej kochanej blond chłopczycy. W ich pokoju odbywała się właśnie ciekawa konwersacja. Iza pytała Danielle dlaczego tak długa siedziała u Liama ta tłumaczyła, że Daddy ją zagadał ale blondynka i tak wiedziała swoje.
-To co idziemy po Zuzke i  Sabrinę..? -zapytała lokowana zmieniając temat
-Tak, oczywiście zmień temat.! - od powiedziała Iza i obie wyszły z pokoju zmykając go od razu. Kierowały się do pokoju przyjaciółke. W tym samym czasie Zayn i Niall szli obudzić Tomlinsona i Stylesa. potem mieli w planach nawiedzić pokuj Izy i Dan a na końcu Zuzki i Sabriny.
Dziewczyny doszły do pokoju i od razu bez pukania weszły. Zuza siedziała i malowała Sabrinie paznokcie. Obie były ładnie ubrane w sukienki tak samo jak Dan. Iza się wyszczerzyła patrząc jak ślicznie wyglądają. Sabrina miała sukienkę w kwiatki tak jak Zuza a Danielle miała w kropki. (LOOK)
-Ładnie wyglądacie.! - skomentowała na głos
-Hej.! Dzięki - od powiedziała brunetka
-Na śniadanie.? -zapytała Dan
-O tak.! - od powiedziała prędko Iza. Zuzka skończyła malowanie paznokci i wszystkie cztery wyszły z pokoju. Wpadając na chłopaków.
-Siemka.! - krzyknął Lou i każdą po kolei przytulił. Wszyscy się przywitali. Zayn uśmiechnął się do Izy czytając napis na jaj koszulce. 
-Na śniadanie.? -zapytał Niall
-Gdzie Liam.? -zapytał Louis. Liam w tym czasie zamykał pokój. Musiał jeszcze zadzwonić potwierdzić bilety. Był strasznie pod ekscytowany dniem w oceanarium.
-Jestem.! - krzyknął zdyszany gdy dobiegł do swoich przyjaciół, którzy byli w grodze do restauracji.
-Gdzie jemy..? -zapytała Iza
-W hotelowej. - powiedziała Sabrina i wszyscy się tam kierowali
- Mieliśmy sami jeść śniadanie - powiedział Zayn na ucho Izie
-No, ale razem weselej. Powiedziała co on skomentował tylko sztucznym uśmiechem. Weszli do jadalni i usiedli przy największym stole. Przyszła miła kelnerka  i ekipa złożyła zamówienie śniadaniowe.
Wszyscy wesoło opowiadali jak to będzie Liam zachowywał się jak zobaczy żółwia. Gdy kelnerka przyniosła zamówienia. Daddy jej podziękował za to, że już to przyniosła. Wszyscy szybko zjedli.

                                                         *****Niall*****
Po śniadaniu byliśmy w drodze do oceanarium. Liam się mega cieszy ja też się cieszę ale z innego powodu. Mam niespodzankę dla Izy. Zabieram ją gdzieś ale nikt nie wie gdzie. Jutro wieczorem. Będzie zadowolona. Po jakiś 30 minutach dojechaliśmy do ogromnego oceanarium.
-Wow.! - skomentowała Iza i Sabrina
-Dobra idziemy. - powiedział Harry. Wszyscy wyszliśmy z taksówki, która była wielka bo pomieściła aż 9 osób. I pokierowaliśmy się do wejścia.
- Dzien dobry. - powitał nas starszy pan
-Witam. - odpowiedział Liam
-Jestem waszym przewodnikiem. Nazywam się Josep. - przedstawił sie mężczyzna - Myślę, że możemy zaczynać.
-Przepraszam.- odezwał się Hazza - A ile pan ma lat..?
-Słucham.? - Josep był w szoku - Yyyy..Mam 69 lat.
-O yeahh...! - Harry zaczął odwalać jakiś durny taniec
-Z kim ja się zadaję.?! - Zayn uderzył się otwartą ręką w czoło
-Boże widzisz a nie grzmisz..! - powiedziała załamana Iza
-Proszę, wchodźmy już zanim nas zobaczą  z takimi debilami. - rzekła z uśmiechem Danielle, złapała Izę pod rękę i ruszyły przodem wraz z dziewczynami i Josephem.Przewodnik coś do nich powiedział a ona się głośno zaśmiały.Kocham słuchać jak Izuś się śmieje. Jest niesamowita. Mam nadzieję, że ucieszy się z niespodzianki.
-Niall idziesz.?  zawołał mnie Louis i wyrwał mnie z moich rozmyśleń. Chłopcy czekali na mnie przy drzwiach.
-No sorry, zamyśliłem się.!
-Ta, o Izie.! - odezwał się Liam
-Co.? Skąd...czemu tak myślisz..? - zacząłem nerwowo pytać.
-Bo co chwila gadałeś Iza...Iza...Iza - Loui i Harry zaczęli udawać, że sie całują a ja popatrzyłem na rozzłoszczonego Malika.
-Dobra chodźcie.! - Zayn był zły. Szybko wszedł do budynku trzaskając drzwiami. Mogli chłopacy tego nie gadać bo wiedzą, ze on też ją kocha i to chyba nawet mocniej niż ja ale nie wiem czy to możliwe.
-A temu co.? zapytał Harold. Reszta popatrzyła na niego. Kurde jakby nie wiedzieli powiedziałem do siebie w myślach i wkroczyliśmy do podwodnego świata. W oceanarium było niesamowicie. Iza i Zuzka biegają od jednej szyby do drugiej a Liam piszczy na widok każdego żółwia. Do Zayna co chwila ktoś dzwoni, w końcu Sabrina się wkurzyła i na wrzeszczała na niego  żeby go wyłączył. Malik wydarł się na nią żeby zostawiła go w spokoju. Wszyscy się na niego popatrzyliśmy. Chwilę utrzymałem z Mulatem kontakt wzrokowy, a gdy Iza się odwróciła do niego wyszedł smutny z budynku. Reszta wycieczki minęła w miarę spokojnie.  Na tyle na ile to możliwe, obściskujący się Larry, piszczący Liam i skaczące dziewczyny. Chyba ja byłem tylko normalny.....i Joseph. Biedny facet pomyślał, ze nienormalni jesteśmy.....no nie dziwne sam też tak myślę.

                                                    ******Sabrina******

Nie wiem o co chodziło Zaynowi ale nie musiał krzyczeć. Widać było, ze wkurzył się jak NIall mówił, uśmiechał lub patrzył na Izę. No ale sorry sam na to zasłużył, nie musi jej ignorować. Widać i w ogóle wszyscy wiemy, ze ją kocha a zachowuje się jak kretyn.! Doszliśmy już do wyjścia ten przewodnik miał nas wyraźnie dość.
-Dziękuję państwu bardzo  za miłą wycieczkę, tutaj państwo mogą kupić pamiątki. - pokazał nam mały sklepik z pamiątkami, wszyscy się szybko pożegnali, podziękowali i pobiegli do butki z pamiątkami.
-Kupię ci nemo..! - powiedziała do mnie Danielle
-Też chcę.! - krzyknął Niall pobiegł po kolorowego pluszaka.
-Ja chcę żółwika.! - powiedziała Iza i razem z Liam'em  kupili sobie fajne zielone pluszowe żółwie.
-Sabri patrzaj.! - przybiegła do mnie Zuzia i pokazała cudny naszyjnik z jakąś rybką.
-To chcesz ta rybkę.? - zapytała mnie Loczkowata
-Nie bejbee, kupię taki naszyjnik jak ma Zuzka. - powiedziała i wybrała fajowy naszyjnik z jakimś małym żółwikiem.
Harold kupił sobie jakieś breloczki z meduzami i rekinami a Louis wielką pluszową ośmiornicę. Nieller miał nemo a Dan kupiła kilka widokówek i breloczek z żółwiem, który wybrał jej Daddy. Iza kupiła dla Zayna jeszcze wielką pluszową muszelkę z napisem "SMILE"  Każdy sobie coś kupił. Nikt nie kupił normalnych muszli albo czegoś takiego.  Mniejsza o to. wszyscy wyszliśmy wesoło i szczęśliwi z oceanarium i nieśliśmy nowe zabawki.

                                              *******Zayn*******
Nie chciało mi się z nimi oglądać tych ryb i słuchać jak to mam wyłączyć telefon albo jak Niall podrywa Izę. Nie wytrzymałem i na wrzeszczałem na Sabrinę ale wiem, ze muszę ją przeprosić. Czekam na nich na parkingu. Nie będę już odbierał żadnych telefonów bo wszystko na jutrzejszy wieczór jest gotowe. Rano przyjedzie koleś udekoruje dach kwiatkami i lampkami. Będzie mega romantycznie. Zamówiłem tort czekoladowy, szampan i lody. Mam też garnitur. Wszystko będzie perfekcyjnie musi. W końcu chcę jej wyznać miłość. Mam nadzieję, że mi nie odmówi bo się załamię. Rozmyślałem tak o jutrzejszym wieczorze i zauważyłem, że band wraca.  Każdy trzymał jakieś zabawki, wyglądali komicznie.
-Nareszcie. Sabrina przepraszam, poniosło mnie.!- powiedziałem do brunetki
-Spoko. - odpowiedziała i się uśmiechnęła
-Wsiadamy..! - krzyknął wesoły Liam i wszyscy weszliśmy do  taksówki, która już przyjechała. Usiadłem z Izą na samym końcu tego wielkiego auta.
-Mam coś dla ciebie. - powiedziała i wręczyła mi muszelkę.
-Dziękuję. Ja też ale dowiesz się jutro. - pocałowałem ją w policzek ona się uśmiechnęła i słodko zarumieniła.
-Ej no ale powiedz co to. - poprosiła te jej boskie zielone paczadła lśniły i wpatrywały się we mnie.
Popatrzyłem na nią i pokiwałem przecząc głową. Ona się uśmiechnęła co ja to odwzajemniłem. Już nie mogę się jutr doczekać. Aż w końcu ją pocałuję i prosto w czy powiem jej, że ją kocham. To już jutro normalnie skakać mi się chce. Ani się obejrzałem i byliśmy już pod hotelem. Harry zapłacił kierowcy  i wyszliśmy. Od razu skierowaliśmy się na plażę. Była fajna podoba i zamierzaliśmy tam zjeść obiad.  Poszliśmy do jakiejś fajnej restauracji. Było naprawdę miło. Cały czas się śmialiśmy i resztę dnia spędziliśmy na plaży. Jutro z raz mamy w końcu popływać i opalać się. Jak to chłopacy powiedzieli "Będzie na co popatrzeć." Zgadzam się.  Tak świetnie się bawiliśmy, że ni zauważyliśmy, że już grubo po 20. Postanowiliśmy iść spać bo wszyscy zmęczeni. Pozbieraliśmy te swoje słodziutkie zabaweczki i udaliśmy się do hotelu. Pożegnałem wszystkich, przytuliłem Izę na dobranoc i razem z Liam'em i Niall'em poszliśmy do swojego pokoju. Wziąłem prysznic i od razu zasnąłem, chłopacy z resztą też.


______________________
Więc mamy kolejny..! Jak myślicie plan Zayn'a podziała.? Czy Niall też chce wyznać Izie miłość..? 
Ciesze się  i dziękuję za wszystkie komentarze..! :) x

czwartek, 1 listopada 2012

Chapter 28..! "Malik bejbe..! "

                  -Proszę zapiąć pasy. Podchodzimy do lądowania. - powiedziała ta cała stjułardesa czy jak jej tam. Zapięłam posłusznie pas i popatrzyłam na widok za oknem. Szybko i bez żadnych problemów wylądowaliśmy i od razu skierowałam się do wyjścia. Gdy już opuściliśmy samolot i wyszliśmy przed lotnisko od razu zaatakowały nas fanki 1D.
-Woww ! Ale to super ! - powiedziałam do Danielle
-No..! Już sie nie moge doczekać plaży ! - dodała
-I sklepów ! - powiedziała Zuzka
- Ej gdzie Sabrina ? -zapytałam Zuzi
-Jestem ! Kupiłam jakiś przewodnik nie wiem jakbo oni nie znają ani Polskiego ani Angielskiego. Jak my się tu dogadamy. ? - zapytała Sabrina
-Przecież  tu mówią po Angielsku - powiedziała Zuzia
-Aaa no to tylko ten koleś nie umiał - dodała uśmiechnęła się  i zaczęła czytać ten cały przewodnik. Nic nie mówię ale mieliśmy z dziewczynami przy tym niezły ubaw...plątała sobie po tym język jak by czytała jakieś języko łamacze. Chłopaki w tym czasie podpisywali kartki i robili zdjęcia.
-Idziemy.? - zapytał Liam podchodząc do nas
-Spoko.! A czym jedziemy ? -odpowiedziałam rozglądając się
-Taksówką. Do jakiegoś hotelu. - powiedział Lou przegryzając żelki, które ukradł akurat Harremu
-Dobra...ludu pakować się tu ! - powiedział Zayn otwierając przed nami drzwi do wielkiego czarnego auta.
-Ja siedzę z Zayn'em ! - powiedziałam ładując się na sam tył auta. Liam podał kierowcy adres naszego hotelu.
-No siemka ! - powiedziałam do Malika
- Witam..! - odpowiedział i się szeroko uśmiechnął
-Już wszystko dobrze? - zapytał mnie Mulat
-Nawet - odpowiedziałam
-Fajnie.! - odpowiedział i tak do końca drogi nic nie mówiliśmy. Całe auto było cicho tylko czasem Louis krzyczał, że coś mu się strasznie podoba !
-Patrz Niall...fajna restauracja.! Wpadniemy tu ! powiedziałam do blondyna jak zobaczyłam taką śliczną restaurację
-Z tobą zawsze ! - uśmiechnął się i nie minęło 10 minut i dojechaliśmy do super hotelu. Był śliczny taki biały z ogromnymi oknami i plażą na przeciwko. Mimo tego miał jeszcze ogromny basen a w okół niego było mnóstwo palm.
-Ale super ! - powiedziałam
-Podobny do takiego jednego w Sydney - powiedział Harry
-Weź sie Harold tu jest zajebi*cie ! - krzyknął na cały głos Lou
-No fajnie ! - powiedziała Dan
-Bierzemy walizki i kto pierwszy na recepcji ! - krzyknął Liam i wszyscy szybko wybiegli z auta
-Ha ha ! - krzyknęłam i wyszłam z auta.Chciałam wziąć moją walizkę a tu nie ma. Popatrzyłam na moich przyjaciół biegnących i brakowało Zayna.
-Malik bejbe ! Oddaj moją walizkę ! - powiedziałam a on wyszedł zza samochodu
- Bejbe ?! - zdziwił się
-Wal się ! - walnęłam go w ramię  i zaczęliśmy iść  w stronę hotelu
Gdy tam doszliśmy wszyscy siedzieli wykończeni po biegu a my z Zayn'em nie mogliśmy się powstrzymać ze śmiechu.
-Wzięliście już klucze !? - zapytałam przez śmiech
-N..nie miałem czasu.! - powiedział Lou. Ja i Zayn podeszliśmy do recepcji i odebraliśmy karty do pokoi.
-Dobra ludziska. ! Mamy tak. Trzy 2 i jedną trójkę. - powiedziałam
-Ja z Harrym ! - krzyknął Louis
-Ja i Sabrina. A ty Iza z Dan ? - oznajmiła Zuzia
-Spoko - odpowiedziała
-To ja z Niall'em i Liam'em. Okey mi pasuje. ! - uśmiechnął się Malik i wziął kartę do ich pokoju.
Ja i Dan w towarzystwie cudownej trójcy czyli Malika, Horana i Payna, którzy nieśli nasze walizki poczłapałyśmy na 2 piętro do naszego pokoju. Harruś i Louis i moje dwie przyjaciółki też mieli na 2 ale oni pojechali windą a my po schodach.
-Dobra to nasz. A wasz gdzie ? - powiedział Niall pokazując drzwi z numerem 156
-My mamy....- rozejrzałam się po holu. Sabri i Zuzka miały 148 czyli nie daleko. Louis i loczek 151 a ja i Dan 160.
-Tam. - pokazała na drzwi prawie na przeciwko chłopaków Danielle.
-Dobra. Dziękuję ci Zaynie ale już z walizką sobie poradzę. Rozpakujemy się i idziemy na kolację ? -zapytałam oni zgodzili się na mój plan i rozeszliśmy się w pokojach.
-WOW! - krzyknęłam jak weszła do pokoju. Był super. Dwa wielkie łóżka obok małe szafki nocne i 2 duże szafy na przeciwko. Mimo tego wielka łazienka z dużą wanną i prysznicem.
-Jaa ! Iza patrz jaki balkon..I jaki widok. - Dan krzyknęła do mnie i otworzyła wielkie drzwi kierujące na balkon.
Ja tam się rozpakuje i de coś zjeść. Głodna jestem. Wzięłam otworzyłam szafę i zaczęłam wrzucać tam ciuchy. Ogólnie to tylko kilka par spodenek, kilka dresów, jakieś dżinsy, dużo koszulek jakieś bejsbolówki, i dużo trampków.  Jeszcze bielizna do szuflad i gotowe. Na sam koniec moje stroje sportowe. Wzięłam 2 na wszelki wypadek. Obydwa stroje z FC Barcelony tylko jeden na mecz wyjazdowy drugi u siebie. Oba z numerem 6 i imieniem Xavi. To mój ulubiony piłkarz !
Skończyłam i czekałam jeszcze na Danielle. Usiadłam i popatrzyłam na przyjaciółkę jak męczy się ze zmieszczeniem wszystkich ubrań w szafie.

****** Louis******
Weszliśmy do naszego super pokoju i od razu zacząłem skakać po moim wielkim łóżku Harry napisał do Liama czy idziemy na kolejce. Ten odpisał, ze tak ale jak sie rozpakujemy to taki warunek. Rozpakowałem moje wszystkie kolorowe spodnie i spodenki, trampki, koszulki. Moje seksowne bokserki schowałem do szuflady i wyszedłem na balkon zostawiając Harrego który nie mieścił się w jego szafie bo wziął za dużo ubrań i butów.  Zobaczyłem super widok a na balkonie nie daleko widziałem jakieś laski ale nie w moim typie. Nie wiem czy na tych wakacjach kogoś wyrwę ale szczerze? To nie mogę przestać myśleć o Dominice. Wiem  powinienem bo mnie zdradziła ale nie mogę.  Pech zauważyłem, że Zuzia tez jest całkiem niezła ale nie jestem gotowy na nowy związek. Myślałem, że między nią a mną coś może być ale ona za  trzy tygodnie wraca do Polski i dopiero za rok wyjedzie a ja chyba nie wieżę w związki na odległość.  Popatrzyłem co tam robi Harold i zaskoczony byłem bo już się szykował do wyjścia.
-Wołałem cie Marchewko ! - powiedział jak wszedłem do pokoju
-Sorry zamyśliłem się - odpowiedziałem mu i szybko założyłem moje buty,podwinąłem jeszcze  nogawki moich spodni i byłem gotowy,.
-Cury ! Na kolacje, jeszcze wpadniemy po chłopaków i resztę. - powiedziałem zamykając drzwi. On się zgodził i poszliśmy w stronę pokoju chłopaków. Zapukaliśmy i od razu weszliśmy. Wszyscy byli rozpakowani, Niall siedział na łóżku i robił coś w laptopie, Liam chyba do kogoś pisał sms-a a Zayn właśnie.... go nie widzę.
-Gdzie Malik ? -zapytałem Horana
-W łazience. - odpowiedział szybko
-Włosy poprawia. - zaczął się śmiać Harry
-Nie, rozmawia z kimś przez telefon. - odpowiedział Niall jakby wcale nie był zdziwiony
-Ciekawe - powiedział Styles i z nie nacka wskoczył na Liama. Dziwne tak patrzeć jak ktoś się wygłupia  a ci się aktualnie w tej chwili nie chce. Uśmiechnąłem sie mimowolnie i też już chciałem skakać ale przypomniał mi sie Zayn. Z kim on tak gada. Jestem wścibski... idę podsłuchać.
Podszedłem do drzwi łazienki i przyłożyłem głowę do szyby.
-..tak...jeszcze nie wiem.......zależy mi na ty żeby nikt się nie dowiedział....do następnego razu. - tylko tyle usłyszałam. Dziwne ale to Zayn w końcu. Jednym zgranym ruchem otworzyłem drzwi Malik zaczął poprawić włosy. Podszedłem do niego i poczochrałem mu tą idealnie postawioną grzywkę.
-Ej no ! - krzyknął oburzony
-Albowiem doznałeś zaszczytu. Dotknąłem tych twoich rozdwojonych końcówek. - poweidziałem a ten zaczął się dziwnie na mnie patrzeć
-Wiesz nawet dzięki. ! Ale nie mam rozdwojonych końcówek. ! - opowiedział i zaczął czesać na dół swoją grzywkę. W tej chwili do nas doszedł Harold.
-Ale wiesz Zayn, tak wyglądasz słodziej  - powiedział i stanął obok niego
-Wiem, Iza też to powiedziała. - uśmiechnął się i całą trójką wyszliśmy z łazienki. Niall już ubierał buty a Liam chyba w już dawno je ubrał bo stał już przy drzwiach.
-Mogłeś iść już po Zuzke i Sabrinę - powiedział Zayn
-One są już u Izy i Dan. - opowiedział. Wszyscy wyszliśmy z ich pokoju, zamknęli go i weszliśmy w drzwi które są prawie na przeciwko.

*****Iza*****
Siedziałam i patrzyłam na Dnaielle. Nawet szybko się uwinęła. Po jakiś 5 minutach przyszły Zuzia i Sabrina.
-Sabri bejbee ! - przytuliłam ją
-Bejbee ? -zapytała Zuzia
-No fajnie brzmi co nie ? - uśmiechnęłam się
-Idziemy ? -zapytała Sabrina
-Nie, czekamy na chłopaków mają po nas przyjść. - powiedziała jej Danielle
-Spoko. Fajny macie z tond widok. - powiedziała Zuzka i wyszła na balkon.
Ja tam sobie usiadłam i patrzyłam jak Dan i Sabrina dyskutują o ...właściwie to sama nie jestem pewna o czym. Ale wiem, że rozmowa je pochłonęła. Zuzka weszła z powrotem chciała coś powiedzieć Sabrinie ale ta ją olała wiec blondynka usiadła kłomnie.
-O czym one gadają ? -zapytałam ją
-Skąd mam wiedzieć ty tu siedzisz - odpwiedziała z uśmiechem
-No właśnie i nie wiem o czym gadają. Po za tym to bejbe...masz plan co zwiedzamy ? Bo zawsze chciałaś tu być ! - popatrzyłam na nią
-Nie nie mam. Idziemy na żywioł. - uśmiechnęła się
Posiedziałyśmy tak jeszcze chwilę i chłopacy jak by nigdy nic bez pukania weszli do naszego pokoju.
-Nareszcie ! - powiedziałam razem z Zuzią i zaczęłyśmy się śmiać.  Oni tak spojrzeli tylko na Sabrinę i Dan ale nic nie zaczaili. Wyszliśmy z pokoju i Danielle go zamknęła.  Zeszliśmy do restauracji hotelowej w której praktycznie nikogo nie było. Chwała bo nie mam zamiaru natrafić na fanki 1D. Szczerze to nic do nich nie mam bo sama teraz jestem ich fanką ale nie lubię...a to głupie. No dobra jak one się przytulają do Zayna albo Nialla to trochę zazdrosna jestem. Głupie ale jak do Liama czy Harrego i Lou to też ! Poczłapałam z moją nogą robota do stolika i usiadłam obok Harolna i Louisa. Rozdzieliłam Larrgo hańba mi !!
-Gdzie kelner.? Głodna jestem ? -zapytałam po chwili Laim zawołał jakiegoś młodego ale brzydkiego kelnera. Zamówiliśmy i czekaliśmy aż nam przyniesie zamówienie. Oni o czymś tam gadali a  ja gapiłam się na Zayna. Wyglądał jakby o czymś myślał. Kompletnie nie zwracał na nikogo uwagi. Potem poparzyłam na Sabrinę, siedziała i śmiała się bo Louis jak zwykle coś odwala. Zuzia i Dan patrzyły na Liama i Harrego, którzy układali piramidy z kostek cukru. Ogólnie to po złożeniu zamówienia każdy usiadł gdzie indziej tylko Zayn dalej siedział na przeciwko mnie. zabrakło mi Nialla. Popatrzyłam nigdzie go nie było ale skapłam się, że poszedł do łazienki.  Dalej patrzyłam na moich prosto mówiąc debilów ale oczywiście kochanych przyjaciół. I pomyśleć, że zaledwie 3 miesiące temu nie znaliśmy się ! Ale miałam farta, że wpadłam na Nialla a raczej on wpadł na mnie. Tak czy siak to był najlepszy upadek w moim życiu. 
-Myślałem, że jesteś głodna. - powiedział Harry
-No  jestem. - od powiedziałam
-To jedz.!  - krzyknął mi do ucha. Tak przede mną stała moja sałata z kurczakiem i kochana lazania. Nie wiem co inni zamówili i kiedy to przynieśli bo się zamyśliłam ale teraz biorę się już za jedzenie. Najpierw Lazania. Powiedziałam do siebie cicho a Niall, który już wrócił i konsumował swoją nawet nie wiem co to chyba jakaś tortilla a z resztą śmiał się ze mnie, że do siebie mówią. Olałam to i zaczęłam jeść. Wszyscy skończyli jeść i jakaś młoda kelnerka przyszła zabrać nasze talerze. Niall wielce oburzony, że nie skończył jeść zaczął bajerować kelnerkę.
-Ale wiesz..możesz jeszcze zostawić mój talerz....pomyśl tylko ja będę najedzony i wszyscy będziemy szczęśliwi. - mówił do niej a wszyscy się śmiali. Tak jego bajerowanie jak to nazwał polegało na tym żeby przekonać kelnerkę żeby zostawiła mu talerz.
-Niall zjesz coś na mieście. - powiedział Lou prawie płacząc ze śmiechu
-Ta miła pani ma cię już dość. - do powiedział Harry, który od śmiechu był cały czerwony.
-Wcale nie ! - oburzył się blondynek
-Proszę pozwolić zabrać talerz albo pójdę po szefa. - powiedziała a Horan jakby nigdy nic oddał jej talerz i wszyscy wyszliśmy z restauracji.
-Jak tak można.! Tak nie powinno się robić. Byłem klientem ona nie powinna mi zabrać tego talerza. - przeżywał to wszystko jeszcze raz
-Ale Niall, oni już zamykali. - powiedział Zayn i znowu wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Niall podszedł do jakiejś butki po Lody. Zayn poszedł z nim. My usiedliśmy na jakiejś ławce a temat tego co się stało w restauracji dalej nie dawał spokoju Lou i Hazzie. Odgrywali jakieś głupie scenki, że niby Harruś to kelnerka a Tommo to Niall. Wszyscy się śmiali a ja zaczęłam im robić zdjęcia. Pamiątki muszę być. ! - powiedziałam do siebie cicho
-Trzymaj. - powiedział Zayn podając mi czekoladowego loda. Sam miał taki sam a Niall miał kilku smakowy. Tłumaczył się tym, że jest nie zdecydowany co oczywiście wszyscy wiemy.
- A my niewidzialni ?! - zapytał z oburzeniem Lou
-No ! Gdzie nasze lody.? -zapytał Liam
-Tak, idźcie sobie. Za chwile zamykają. - powiedział Horan a oni zaczęli biec w stronę butki z odami. Wszyscy oprócz Danielle.
-Nie chcesz loda.? -zapytałam ją
-Nie. Jakoś nie mam ochoty. - powiedziała i się uśmiechnęła co odwzajemniłam.
-Czajcie pierwsza gwiazdka. ! - krzyknęłam
-Szybko życzenie. - powiedział Zayn
"Camp Nou...Camp Nou....Camp Nou....Camp...Nou..." powtarzałam po cichu z zamkniętymi oczami.
Po chwili je otworzyłam i znów popatrzyłam a niebo były już dwie gwiazdki, czyli idealnie zdążyliśmy.
-Co to Camp Nou..? -zapytała Danielle
-Stadion. - od powiedziałam szybko. Nie sądziłam,że usłyszą ale chyba tylko głuchy by nie usłyszał.
-Dobra gdzie idziemy.? -zapytał Harry wracając z lodami śmietankowymi.
- Na plaże. Zagramy tam w siatkówkę. Co?? -zapytała Sabrina
-OK. -od powiedzieli wszyscy i zaczęliśmy iść w stronę plaży. 
Doszliśmy do niej szybko ale mnie i tak bolały nogi bo muszę chodzić w tym głupim stabilizatorze.
Usiadłam na piasku.
-Od dzisiaj nie lubię chodzić ! - powiedziałam odpinając ten stabilizator i poprawiając go a następnie z powrotem go zapięłam.
-Grasz ? -zapytał mnie Harry
-Spoko. Ale ja serwuję. - zaczęliśmy grać. Nie wiem skąd oni wzięli piłkę ale było fajnie. Prawie nic nie było widać i nie wiemy kto wygrał ale super się bawiliśmy. Po jakiejś godzinie mieliśmy już wracać ale jeszcze nikt nie chciał więc usiedliśmy na piasku blisko wody. A Zayn nagle gdzieś poszedł.
-Zimnaaaaa!!!! - krzyknął Lou dotykając wody gołą stopą.
-Pójdziemy jutro do oceanarium..? -zapytał nas Liam po jakiś 10 minutach bezczynnego siedzenia.
-Zobaczyć żółwie.? Ja się piszę. - powiedział Harry
-Ja też ! - krzyknęli  Niall i Danielle i reszta wraz ze mną też się zgodziła
-Zimnoo. Wracamy.? -zapytała Sabrina.
-Nie chce mi się. To jest tak daleko. - powiedziałam i pokazałam na hotel, który był blisko ale tak daleko.:))
-Wezmę cie na barana. - zaproponował Niall
-Właśnie robimy wyścig kto pierwszy w hotelu. Ja biorę Dan. - powiedział Liam. Harry wziął Sabrinę a Lou Zuzkę. I oni zaczęli  biec ale my z Niallem szliśmy powoli.
-Gdzie w ogóle jest Zayn ? -zapytałam blondaska
-Nie wiem. Znowu ktoś do niego zadzwonił i poszedł gdzieś. - powiedział jak by nie był tym zaskoczony.
-Wiesz żal mi cię już. - powiedziałam mocniej go przytulając
-Czemu.? - zapytał
-Bo już tak długo mnie niesiesz a jutro będą cie tak plecy bolały, że nie wstaniesz. - powiedziałam mu
-Marudzisz ! - powiedział i zaczął biec ze mną na plecach. Wbiegliśmy do hotelu i zeskoczyłam Niallowi z pleców.
-Dziękuję ! - uśmiechnęłam się
-Spoko. - powiedział i objął mnie ramieniem. W ten o to sposób poszliśmy w stronę naszych pokoi.
Wyjęłam telefon żeby sprawdzić, która godzina. Oczywiście musiałam przestawić zegarek jak tu przyjechałam ale mniejsza o to. Popatrzyłam. 22:56 nie no nawet późno. Liam powiedział, że zamówi bilety jak tylko będzie w hotelu na jutro do tego oceanarium.  Fajnie bo jeszcze nie wiedziałam żółwia na żywo i zobaczę rekiny ! Łii :) Zaczęłam się cieszyć i w ogóle zapomniałam o Niallu, który cały czas ze mną szedł.  Znów wyjęłam telefon i zadzwoniłam do Zayna.
-Co robisz.? -zapytał mnie Horanek
-Dzwonię do Zayna, ale nie odbiera. Gdzie on jest.? -zapytałam samą siebie.
-Spoko nie ma 6 lat przyjdzie. - powiedział Niall akurat jak byliśmy już pod moim pokojem.
-Dobranoc. - pocałowałam go w policzek i przytuliłam.
-Dobranoc - powiedział i też mnie przytulił. Tak mocno i nie chciał puścić.
-Niall...nie mogę oddychać. ! - zaśmiałam się a blondynek wyzwolił mnie z jego uścisku.
-Jak Zayn przyjdzie to napisz. - powiedziałam on przytaknął i weszłam do pokoju.
-Wreszcie ! - powiedziała Danielle, która paradowała już w piżamce
-Oj tam. A ty nie wiesz gdzie jest Zayn.? -zapytałam ją
-Nie. A co ty tak z naszym żarłokiem długo robiłaś..? - zapytała i zabawnie poruszała brwiami
-Nic. Idę się przebrać w moją słitaśną piżamkę i może coś pooglądamy ? - Dan sie zgodziła a ja wzięłam piżamę i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i umyłam zęby. Ubrałam moją niebieską piżamkę w jakieś serduszka. Jeszcze ściągnęłam i umyłam mój stabilizator i  wyszłam z łazienki o mało co się nie przewracając. Położyłam go koło szafy i popatrzyłam co robi Danielle.
-Może być Teksańska Masakra ? - zapytała mnie
-Horror..? - zrobiłam dziwną minę
-No albo może.... zakochana w wilkołaku. - zaproponowała
-To lepsze. Dobra włącz to a ja pójdę po popcorn albo jak chcesz to ty idź do Liama po jakieś słodycze. - powiedziałam a ona się zgodziła. Ja włączyłam film, żeby się już ładował i wyszłam na balkon po drodze biorąc telefon. Znowu wybrałam numer Zayna. Tym razem odebrał.
-Zayn gdzie ty jesteś.? -zapytałam
-Dochodzę do hotelu. Niall mi napisał, że już w nim jesteście. - opowiedział
-Dobra...myślałam a z resztą. Jak będziesz w pokoju napisz. - powiedziałam i się rozłączyłam. Usiadłam na łóżku i czekałam na Dan, która coś nie przychodziła.


*****Zayn*****
Jak Iza zadzwoniła za pierwszym razem to nie mogłem odebrać. Planuję jej tutaj wyznać miłość więc wcieliłem mój plan w życie. Akurat jak byliśmy na plaży zadzwonił do mnie koleś, który ma przywieść róże czy jakieś tam inne kwiaty i udekorować jakoś romantycznie dach naszego hotelu. Nie mogę nikomu powiedzieć  to ma być niespodzianka, głównie dla Izy. Wszedłem do hotelu od razu skierowałem się do jej pokoju. Lekko zapukałem i otworzyłem drzwi. Iza leżała na łóżku i oglądała jakiś film na laptopie. Chyba nawet nie zauważyła, że wszedłem. Powoli podszedłem do jej łóżka i na nie wskoczyłem
-Aaa ! - krzyknęła wystraszona Iza
-Tak wiem, że strasznie wyglądam - odpowiedziałem z uśmiechem
- Debil.! Wystraszyłeś mnie ! - walnęła mnie w ramię.
-Wiem, już się skradać więcej nie będę - powiedziałem
-No ja myślę ale gdzie ty byłeś. ? - zapytała mnie. Kurde muszę ją okłamać a to mi najlepiej nie wychodzi.
- Na spacerze - od powiedziałem krótko
-Czemu nie mówiłeś, że chcesz się przejść poszlibyśmy z tobą. - powiedziała
-Chciałem sam - nie wiem co jeszcze jej powiedzieć. Nie lubię okłamywać ludzi a zwłaszcza osób które kocham.
-Dobra. Nie wiem jak ty ale ja idę spać. - powiedziała powoli wstając.
-A gdzie Danielle ? -zapytałem ją
-U was..od jakiś 20 minut. - uśmiechnęła się
-Jutro idziemy razem na śniadanie ? -zapytałem blondynkę
-Spoko a później idziemy wszyscy do oceanarium - powiedziała
-To wpadnę po ciebie o 8 ?? -zapytałem
-Yyy spoko. Dobranoc. - przytuliła mnie mocno i pocałowała w policzek.
-Dobranoc mała. - pocałowałem ją w czoło i wyszedłem z jej pokoju.


________________________
Jesteście kochane !!! Dziękuję za te wszystkie miłe komentarze aż motywują do pisania i mam nadzieję, ze was nie zawiodłam tym rozdziałem. Na wszystkie komentarze odpisuję !! :*****


wtorek, 23 października 2012

Chapter 27...! "Jadę do Hiszpanii i nie zagram tam w piłkę.!"

                                        Przeczytaj co pisze na dole !


    Rano obudziłam się, przetarłam oczy. Już chciałam się podnieść ale nagle zobaczyłam Zayna, który mnie obejmuje. Nie powiem nic podobna mi się to. Tak słodko śpi aż szkoda go budzić. Popatrzyłam na niego i pogilgotalam go w nos. Tak śmiesznie go zmarszczył i otworzył oczy.
-Nie no tak to ja mogę budzić się codziennie - powiedział patrząc na mnie
-Szczerze, ja też - uśmiechnęłam się. Ciekawe czy mu kiedyś powiem, ze go kocham ? Heh taa !! W snach.!
-Pakujemy się ? Jest dopiero 6:30 - zapytałam go
-I ty masz czelność mnie o takiej godzinie budzić ? -zapytał z wyrzutem
-No weź..proszę !! - poprosiłam go ale udawał, ze ma focha.
-Nie to nie ! - powiedziałam poprawiając moja piżamkę w żabki i zakładając stabilizator.
Usiadłam na podłodze i zaczęłam pakować wszystkie ciuchy co wczoraj kupiłam, kilka dresów, trampki, adidasy,  jeszcze kilka strojów piłkarskich. Wzięłam tez korki, ochraniacze i getry. Bo na 100% pójdę tam na boisko. Zawsze chodzę na boisko a w dodatku to Hiszpania..a  tam jest Barcelona a w Barcelonie jest Camp Now !!! Takiej okazji nie mogę przegapić, przecież to jest stadion mojej ukochanej drużyny. Słyszałam, ze jak tam będziemy to mają grać mecz z Realem. Może się wybiorę ale bilety pewnie wykupione mają grać już po jutrze wiec nie ma bata na dobre miejsce. Spakowałam jeszcze piłkę i już miałam iść do łazienki ale Zayn coś wrzucił do mojej torby.
-Co to ? Jednak pomagasz ? -zapytałam z chytrym uśmiechem
-Nie po prostu byłem w łazience - powiedział
-Mojej łazience - przerwałam i znów się wyszczerzyłam
-Tak, więc masz, szampon i ta resztę ale zęby i tak umyj powiedział. - też się uśmiechając i zaczął robić sobie fryzurę
-Ej nie ! - krzyknęłam
-Co ? -zapytał zdziwiony
-Nie stawiaj grzywki. Tak wyglądasz słodko - powiedziałam i sie zarumieniłam
-Serio ? -zapytał a ja pokiwałam głową. Jak powiedziałam tak zrobił wziął i zostawił grzywkę. Ale serio tak słodziej wygląda. O ile to w ogóle możliwe.
-Po co ci piłka ? -zapytał siadając obok mnie
-Będę grała. Muszę zachwycić obecnością tamte boiska - powiedziałam dumnie i wesoło
-Naprawdę ? - popatrzył na mnie
-Raczej nie inaczej - uśmiechnęłam się
-A co z tym ? -pokazał na moją nogę robota. Mina od razu mi zrzendła.
-Kur*a ! - przeklnęłam po polsku ale Malik wiedział co to znaczy. Wzięłam te korki i piłkę i jednym ruchem wyrzuciłam z waliski. No sorrry zagranie w Hiszpanii na jakim kolwiek boisku to moje marzenie od kont zaczęłąm grać w nogę czyli ponad 11 lat temu. Zamierzałam go spęłnić a tu dupa. To po co ja do taj całej Hiszpanii jadę ?!? Wstałam i bez słowa poszłam do łazienki po drodze biorąc jakieś ciuchy na podróż. Wzięłam prysznic, umyłam zęby i przebrałam się. Jeszce zrobiłam kucyka i założyłam czarne okulary. Mój stabilizator porządnie zapięłam. Nie moge uwierzyć, że przez to coś głupie nie będe mogła grać jeszcze . Nawet nie wiem ile !!  Wyszłam z łazienki i Zayna nie było, jego nowych ciuchów też nie. Wzięłam mój nowy telefon do którego już zdążyłam zapisać wszystkie kontakty i ściągnęłam sobie moję ulubioną muzę. Nie patrząc czy dostałam sms-a czy coś schowałam go do kieszeni. Wrzuciłam pastę i szczoteczkę oraz laptop do walizki i zapięłam. Nie wiem na ile tam jedziemy ale mniejsza o to jak coś to se kupię jakąś koszulkę tam. Wzięłam jeszcze aparat, słuchawki i mój portfel.  Wsadziłam wszystko do takiego małego plecaka do niego też włożyłam żelki, jakieś chipsy, tymbarka, jakieś ciastka. Tak wzięłam prawie cały plecak słodyczy ale miałam przecież w samolocie siedzieć z Niall'em. Ciekawe czy pozwolą mi to wnieść na pokład. A pech. !  Wzięłam to wszystko i poszłam do kuchni. Tam siedziała już spakowana Sabrina i piła kakao.
-Siemka bejbee !- powiedziała i mnie przytuliła
-Hej. - powiedziałam wyraźnie podkreślając, że nie mam humoru
-Co jest ? - zapytała zauważając brak humorku
-Jadę do Hiszpanii i nie zagram tam w piłkę !! - powiedziałam siadając na krześle i lejąc sobie soku do kolorowej szklanki.
-A no właśnie. Podobno Niall ma jakąś.. - zatkała sobie buzię i nie dokończyła
-Co ? -zapytałam
-A nie nic.. Zuzkaa !! Kończ to za chwilę chłopcy po nas będą !! o 10 mamy być na lotnisku ! - krzyknęła a blondynka w mgnieniu oka się pojawiła z dwiema walizkami. Nie mówiąc o tym, ze Sabrina też miała dwie ale to szczegół. Wszystkie siedziałyśmy i one coś tam gadały, ze tam są fajne sklepy i można popatrzeć na fajne opalone ciałka a ja tylko się na nie patrzyłam. Nie wiem jak można nie kochać tych dwóch wariatek !! Ja tam je kocham najbardziej na świecie.  Po chwili do apartamentu  wpadli chłopacy, wszyscy zmachani a Zayn w tej swojej słodkiej grzyweczce.
-Gotowe ? - - zapytał Harry biorąc walizki Sabriny, Lou wziął od Zuzki. Ja chciałam wziąć swoje ale Niall mi pomógł i raz dwa zaniósł ją do windy. W windzie zadzwonilam jeszcze do Danielle.
-Dan bedzie czekać na lotnisku.- powiedziałam
-Liam sie już czerwieni !! - krzyknął wesoło Louis
-Spadaj ! - odpowiedział
-Uuu Daddy zakochany !! - zaczął się śmiać Harry
-Weź się ogarnij i go zostaw w spokoju ! - powiedziałam a Liam sie do mnie przytulił. Winda sie zatrzymała i drzwi sie otworzyły. Jako dżentelmeni chłopcy poszli przodem tylko Liam puścił nas przodem. Weszliśmy do wielkiego auta a  1D spakowali nasze walizki.
-Coś ty taka nie w humorze ? -zapytał Niall siadając obok mnie w aucie
-Nie będę tam mogła grać - powiedziałam
-Ej no nie smutaj ! - przytulił mnie
-Zayn siadaj tu ! - powiedziałam do Zayna pokazując miejsce obok mnie. Szybko usiadł i od razu sie uśiechnął. Napisałam jeszcze do Dan, że za 15 minut będziemy, odpisała, że OK i cieszy się na wyjazd.
Siedziałam tak i patrzyłam przed siebie a oni o czymś zawzięcie dyskutowali. Nawet nie zwracałam uwagi na to kto albo co mówi. Tylko Liam siedział cicho i patrzył w szybę z wesołym wyrazem twarzy. Po chwili dojechaliśmy na lotnisko. Jak nigdy nic wyszłam z auta i wyciągnęłam moją walizkę z bagażnika.
-Zostaw. Ja to wezmę - powiedział Zayn zabierając mi z rąk walizkę.
-Spoko. - odpowiedziałam i ruszyłam do wyjścia bo zobaczyłam tam Danielle
-Hej ! Gotowa ? -krzyknęłam i mocno ją przytuliłam
-Tak. ! Już nie mogę sie doczekać. - powiedziała i tez mnie mocno przytuliła. Później podeszła do reszty i z nimi tez sie przywitała.   Ja poszłam do małego sklepiku i kupiłam jakiś sok. A potem głupia się spostrzegłam, że mam jeszcze picie w plecaku. A mniejsza usiadałam na lawce obok mojej świty..hehh i zaczęłam pić to marchewkowe niebo w płynie.
-Daj łyka ! - powiedział Lou
-Trzymaj - bez zastanowienia podałam mu butelkę a ten jednym łykiem wszystko wypił i oddał mi pustą butelkę
-Nie ma za co ! - powiedział do mnie
-Taa ! - w geście odpowiedzi pokazałam język i się lekko uśmiechnęąłm.
Wyrzuciłam do kosza pustą butelkę i z powrotem na ławce obok nich wszystkich. Nagle jakaś baba zawołała nas na odprawę. Jakiś ochroniarz zaczął nas po kolei przeszukiwać. Jeden wziął mój plecak i zaczął wyjmować wszystkie rzecz.
-Przepraszam ale jedzenia nie możemy wnosić na pokład samolotu - powiedział niskim głosem
-Ale proszę. ! Nic się przecież nie stanie - poprosiłam go
-Takie są zasady - odparł niewzruszony
-No proszę, proszę bardzo. To co ja w nim będę robiła ? - odpowiedziałam z lekko zdenerwowana
-To nie moja wina. Ja nie wymyślam zasad. - odpowiedział i chciał mi kazać iść dalej
-Ta pan się odwali - odpowiedziałam i skierowałam się do wejścia które kierowało mnie do samolotu. Wszyscy moi przyjaciele szli za mną coś szepcząc sobie nawzajem.
Wsiedliśmy do samolotu i zajeliśmy swoje miejsca. Tak jak miałam w planach usiadłam z Niall'em a na przeciwko nas oczywiście przodem usiadł Zayn. Liam siedział z Dan, Harry i Lou z Sabriną i Zuzuią. Czuję, że miedzy nimi coś będzie ale nie chcę zapeszyć.
-Coś taka zła ? -zapytał mnie Niall
-Nic.. ! - odpowiedziałam
-Ej no- zrobił smutną minkę.
-Może wciąrzy jest ! Takie humorki ! - krzyknął zadowolony Louis
-Ta chciałbyś ! - odpowiedziałam mu
-Wiesz jak to jest być mną i nie móc zagrać w piłkę ?! - zapytałam Horana a on pokręcił tylko głową.
-No właśnie ! To se wyobraź ! - odpowiedziałam i popatrzyłam na Maika który mi się przyglądał
-Vas Happening ??! - zapytałam Malika na co do raz od ucha do ucha się uśiechnął
-Coś ty powiedziała ? -powiedział z takim uśmiechem jakby wygrał jakąś ważną galę albo  coś
-Vas Happening ! - krzyknęłam na co Niall aż podskoczył a Malik znów sie uśmiechnął
-Uuu nie no nie myślałem, że te słowa mogą być fajniejsze - powiedział Zayn i zabawnie poruszał brwiami. Po jakiś 2 minutach bezczynnego siedzenia i dźgania Nialla przyszła do nas ta babka.. nie wiem jak ona się nazywa. Ja tam zawsze na nią mówię stingi nie wiem czemu. Ale tak lepiej !
-Proszę już o spokuj i zapiecie pasów. Startujemy. - zrobilismy co powiedziała i wróciłam do rozmowy z chłopakami
-Co robimy ? -zapytałam. Już mi się nawet humorek poprawił staram się o tym nie myśleć !
-Gramy w prawda czy  wyzwanie ? - zaproponował Niall
-Spoko. - odpowiedzieliśmy razem z Zayn'em
-Dobra ja pierwszy. Zayn. Ile wziąłeś ze sobą lusterek ? -zapytał blondynek Mulata
-1,2...4 - zaczął liczyć na palcach Malik
-Siedem! - odpowiedział dumnie
-Moja ulubiona liczba ! - powiedziałam
-Teraz ja. Niall. Jesteś jeszcze prawiczkiem ? -zapytał Zayn
-TAK. -odpowiedział dumnie Horan. Słodkie pomyślałam i uśmiechnęłam się do niego.
-A ty ? - zapytałam Zayna
-Nie i żałuję. Ale czasu nie cofnę - odparł
-A ty ? - zadał mi pytanie Niall
-Ja nie mogę być prawiczkiem ! - zaśmiałam sie
-Nie o to chodzi ! - powiedział Niall
-Jesteś dziewicą ? -wtrącił sie Harry
-Tak jestem !- powiedziałam dumnie. Jestem i ciesze sie z tego.. bo nie było na mojej drodze nikogo odpowiedniego który no ten tego. Który był na tyle godny abym się z nim przespała :))
-Słkdkie ! - skomentował Niall
-WIEM ! - odparłam
Dalej zabawa toczyła sie tak, że robiliśmy jakieś głupie scenki albo graliśmy w sim-sam-son na orzeszki, które załatwił nam Liam.  Dużo sie śmialiśmy a ja nie mogłam uwierzyć,że za 20 minut wylądujemy w Hiszpanii !




__________________________
Proszę o szczerą opinię !!! Nie wiem czy mam to dalej pisać.. nudne chyba co nie ?!?!?
+ Wszystkiego Najlepszego Sabrina Wawrzynek ♥


niedziela, 7 października 2012

Chapter 26...! "Jestem Louis William Tomlinson."


     Rano jakoś nie chciało mi się wstać z łóżka. Nawet nie wiem kiedy wczoraj zasnęłam. Wzięłam laptop do ręki i weszłam na fejsa. Kilka nowych fotek od znajomych, dużo wiadomości typu "Ty znasz 1D ? " I jeszcze kilkanaście wiadomości z życzeniami do zdrowia. Uśmiechnęłam się na kilka odpisałam. Były też nie miłe wiadomości ale to olałam.  Sorry jak bym je kiedyś bym spotkała to dowiedziała bym się tak naprawdę co do mnie mają a one dowiedziały by się, że mam mocnego kopa !!
-Dawaj to !! - usłyszałam krzyk Zuzi  dobiegający z kuchni. Już chciałam do niej pobiec ale musiałam założyć ten głupi stabilizator. Szybko wyłączyłam laptop i założyłam to coś na nogę. Chodzę w tym jak robot ale spoko.
Wyszłam z pokoju jeszcze w mojej słitaśnej zielonej piżamce w żabki i poszłam do kuchni. Siedziały tam dziewczyny i cała 1D. Uśmiechnęłam się  i usiadłam przy blacie.
-Jak wyspana ?? -zapytał mnie Liam
-Taa.. a co dzisiaj robimy ? - zapytałam. Miałam jeszcze chrypkę po tym całym wycinaniu migdałków.
-My mamy przymiarkę ubrań na koncert który jest za 2 dni ,a później tu wpadniemy - powiedział zadowolony Lou
-Spoko - powiedziałam z pełną buzią płatków
-Wiecie, że nam zostało tylko 3 tygodnie do końca wakacji i będziemy musiały wrócić do Polski ? - powiedziała Sabrina po jakiejś 30 minutowej ciszy
-Nawet nie przypominaj - powiedział Hazza
-Mam pomysł - powiedziałam chytrze i się uśmiechnęłam
-Dajesz ! - powiedział Niall
-A czy ja powiedziałam, ze wam o nim powiem ? - oni się na mnie popatrzyli
-Pogadam z dziewczynami, zaproszę Danielle i wtedy sie dowiecie - wyszczerzyłam się na co Zayn się wesoło uśmiechnął i zaczęłam dalej jeść moje śniadanko.
****Kilka godzin później****
-Jaki to pomysł ? -zapytała Zuzia gdy byłyśmy w trakcie zmywania naczyń.
-No więc.. czekaj. Dan przyszła - usłyszałam dzwonek do drzwi i poszłam otworzyć z tą moją nogą "robota" poszło trochę dłużej ale w końcu wszystkie siedziałyśmy a moje przyjaciółki czekały na to aż coś powiem.
-No więc ? -zapytała w końcu Sabrina
-Za trzy tygodnie jedziecie nie ? - one pokiwały głowami - to musimy jakoś to wykorzystać. Pojedziemy gdzieś. - powiedziałam i czekałam na reakcje
-Że niby ja też ? -zapytała Danielle
-No raczej nie inaczej - uśmiechnęłam się
-Paryż ? -zapytała Sabri ale nie podoba mi się to całe miasto zakochanych
-Egipt ? -za proponowała Dan
-Mi pasuje - powiedziała Zuzia
-Hiszpania ? - chciałam tam pojechać odkąd pamiętam
-Spoko- wszystkie się zgodziły i zaczęłyśmy wszystko planować.
Siedziałyśmy z dziewczynami na kanapie i grałyśmy w Eurobiznes. Co jak co ale ta gra jest głupia nie lubię jej zawsze przegrywam.
-Jesteśmy ! - krzyknął Zayn wchodząc do naszego apartamentu
- Głodny jestem ! - krzyknął Niall wchodząc od razu do kuchni
-Siemka ! Jestem Louis William Tomlinson - powiedział Lou podając rękę Dan
-Znamy się już - Danielle uśmiechnęła się do mnie
-A no tak w szpitalu. Sorki, co to za pomysł ? -zapytał mnie w końcu
-Jedziecie z nami na wakacje? - zapytałam ich oni od razu się zgodzili i zaczęli gadać co będziemy tam robić i co zwiedzać, jak imprezować.
-To kiedy lecimy ? -zapytał Harry
-Jutroo ! - krzyknął wesoły Niall
-Nie bo za 2 dni mamy koncert. Ale wiecie jest wtorek. Polecimy w piątek - powiedział Liam
-Mi pasuje ! - odpowiedziałam razem z Zuzką i Zaynem
-To spoko. A właśnie macie - Niall podał nam bilety na ich koncert.
-Ja też mam gdzieś bilety na wasz koncert, który odbył się chyba 2 miesiące temu - wybuchłam śmiechem. Resztę dnia spędziliśmy naśmianiu się i różnych grach. Po 23 chłopacy poszli do domu a Dan została u nas na noc. Dziewczyny ją polubiły ! Każdy ją polubi.
-Śpisz ze mną ? -zapytałam moją lokatą przyjaciółkę
-Spoko. - poszła się wykąpać ja zaraz po niej i wszystkie cztery poszłyśmy spać.
****Dzień koncertu****
-W co ja mam się ubrać ? -zapytała Sabrina chłopaków
-Mam pomysł ! - wypalił Lou
-Wy losujecie imię któregoś z nas i my was szykujemy ciuchy. Ok ? -zapytał Tomlinson. Musze przyznać, że to dobry pomysł. TOOMO wszystko przygotował.
- Dobra ale jedna będzie miała 2 - powiedział Zayn
-Spoko - powiedziała Dan i zaczęłyśmy losować
Dan wylosowała Nialla ja Louisa, Sabri Liama a Zuzka Zayna i Harrusia. Ale wszystkie zaczęły się zamieniać. Chłopacy mieli z nas niezły ubaw.
-Dobra. Koniec - krzyknął Zayn
-No bejbee ! Kogo masz ? -zapytał mnie Malik
-Ciebie i Nialla - na swoje imię blondynek od razu się uśmiechnął
-Ja mam Harolda ! - powiedziała dumnie Sabrina
-Ja Lousia - uśmiechnęła się Zuzia
-To w takim razie mnie masz ty - powiedział uśmiechając się i wskazując na Danielle, Liam.
-Dobra macie jakieś pół godziny ! - krzyknęłam. Oni jak gdyby nigdy nic wyszli z naszego apartamentu i nie było ich jakąś już godzinę.
-Gdzie oni są ? -zapytała znudzona Zuzia
-Nie wiem, dziwonię do Liama - powiedziałam i wyciągnęłam na ich szczęście nie zdążyłam zadzwonić bo w tym samym czasie weszli do mieszkania.
-Nareszcie ! - krzyknęła Dan
-A gdzie Zayn i Niall ? -zapytałam zauważając brak osób które miały mi wybrać ubranie.
-Dojdą - powiedział Lou i podał Zuzi ubranie, reszt zarobiła to samo.
Ja z chłopakami siedzieliśmy i czekaliśmy aż wyjdą.
-Zuzia pierwsza !! - krzyknął Harry i wszyscy czekaliśmy aż blondynka wyjdzie
Wyszła i wyglądała Super miała na sobie super komplet - KLIK
-Fajna koszulka ! - zaczęłam się śmiać - Jestem na tak ! - wszyscy się zgodzili i teraz wyszła Sabrina ona  też nieźle wyglądała. Harruś ma gust - KLIK
-Niezłe spodnie tylko jakaś taka nie oryginalna koszulka. - wy powiedział się Tomlinson zauważając podobne koszulki tylko, że Sabri miała na niej Harrego.
-Jestem na tak - powiedział Liam
Teraz wyszła Dan. Liam od razu sie uśmiechnął. Musze przyznać, ze Daddy ma styl.  LOOK
-Fajna koszulka ! - krzyknął Niall wchodząc do apartamentu a za nim Zayn z moim zestawem.
-Teraz ja ! - wzięłam ubrania i poszłam do łazienki. Szubko się ubrałam, poprawiłam mów stabilizator i muszę przyznać, ze ten zestaw jest najlepszy. Najlepsza koszulka i buty. Naszyjnik taki sam jak ma Nialler a te bransoletki. Super ! LOOK
-Wow ! Brawo Horan ! Finał jest nasz - krzyknął Zayn a wszyscy włącznie ze mną zaczęli się śmiać.
-A wy na co czekacie ? Wejdźcie się przebrać - jak powiedziałam tak zrobili wzięli i wyszli.
Siedziałyśmy i gadałyśmy o tym, ze nie doceniamy tych ciemniaków. Mają fany gust i chcąc czy nie chcąc musimy przyznać, ze zajebiste nam ubrania  wybrali. Po jakiś 2 godzinach chłopcy po nas przyjechali. Wypasiona, długa i luksusowa czarna limuzyna robiła wrażenie.
*****Zayn*****
Ja i Niall postaraliśmy się. Iza wyglądała super. Ale widać, ze się stresuje, nie wiem przed czym bo my mamy wywiad. Liam dzisiaj mi coś przypomniał Obietnica, którą mu złożyłem jak szukaliśmy mojej księżniczki. Mianowicie to, ze muszę jej w końcu powiedzieć, że ją kocham ! Ciekawe jak zareaguje.. nie wiem. Powiem jej to w Hiszpanii. Musze coś romantycznego wymyślić. Dojechaliśmy pod wielki budynek. Wszyscy wesoło rozmawiali, śmiali się a  Iza próbowała przekonać Nialla, że nie powinien tyle jeść i pić bo w trakcie  koncertu będzie musiał iść skorzystać. Wyglądało to komicznie ale ona mówiła to poważnie.
-Wychodzimy- zarządził Paul, właśnie zapomniałem, że on to w ogóle jest.
Pierwszy wyszedł kochany Larry a za nimi dziewczyny. Potem Liam i Niall. Ja już chciałem wychodzić jak zobaczyłem, że Iza dalej siedzi i nie wstaje.
-Co jest mała ? -usiadłem koło niej
-Nie dam rady. - powiedziała i spuściła głowę
-Czemu ? - objąłem ją ramieniem
-Musze skorzystać - powiedziała na co wybuchnąłem śmiechem
-Mówię poważnie ! To przez Horana i to moje głupie tłumaczenie. - powiedziała
-Chodź u nas w garderobie jest łazienka - powiedziałem, złapałem ją za rękę i wyszliśmy z limuzyny. Oczy wszystkich fanek momentalnie skierowały się na nas. Chłopcy już byli w środku ja rozdałem kilka autografów, przytuliłem Izę bo widać czuła się nie swojo i poszliśmy w kierunku garderoby.
-Zayn ? - powiedziała po chwili
-Nom - odpowiedziałem
-Nie przytulaj mnie tak mocno bo się posikam ! - powiedziała a ja znów wybuchnąłem śmiechem, złapałem ją za rękę i pobiegliśmy do naszej garderoby. Tak między nami blondynka z nogą "robota" była słodka jak tak biegła a raczej próbowała biec w tym stabilizatorze.  Pierwsze co zrobiła gdy weszliśmy do garderoby to wbiegła do łazienki. Wszyscy z pytającym wzorkiem zaczeli się mi przyglądać.
-Co ? Jak tłumaczyła Hranowi to jej się sikać zachciało - powiedziałem i znów zacząłem się śmiać ale tym razem nie sam bo to wszystkich rozbawiło.
-Ulżyło ? -zapytał Lou Izę gdy wyszła z łazienki
-A żebyś wiedział. Już nigdy z nikim nie przeprowadzam takiej rozmowy ! - powiedziała siadając obok mnie na sorie.
-Nikt ci nie kazał - powiedział Harry z buzią pełną żelków
-He he ! -w geście odpowiedzi pokazała mu tylko język
-Za 2 minuty zaczynacie - powiedziała jakaś babka i od razu zniknęła
-Chodźcie z scenę, z tamtąd was pooglądamy ! - powiedziała Sabrina i wszyscy wstaliśmy i my poszliśmy na scenę  a dziewczyny wszystko dokładnie wiedziały z za niej.
-Hi everyone!!! Może na początek  One Thing ?! - krzyknął Liam i zaczęliśmy śpiewać. Później zaśpiewaliśmy Tell Me A Lie , More Than This, Stole My Heart, Momnts... kilka jeszcze innych i na koniec Up All Night ! Dobrze nam wyszło dziewczyną tez się podobało. Kątem oka ciągle patrzyłem na Izę. Kilka fanek w pierwszym rzędzie chyba zauważyło i też się tam popatrzyły ale dziewczyny stały tak, ze nie było ich wiać no my je widzieliśmy fanki już nie.  Gdy skończyliśmy poszliśmy jeszcze podpisywać płyty i rozdawać autografy. Iza została w garderobie bo nie chciało jej się iść z nami a reszta udała się z nami i usiedliśmy przy wielkim stole.  Ręka mnie już bolała, rozdawałem te autografy tak szybko jak tylko umiałem. Już chciałem iść do Izy. Na chwilę się zamyśliłem  i zrobiła się niezła kolejka.
-Ogar Zayn !! Zaraz kończymy. Biegnij już do niej. Co ta miłość robi z człowiekiem.. Achhh :) - powiedział Liam uderzając mnie w tył głowy. Jak na zawołanie przeprosiłem  fanki i pobiegłem do garderoby.
-Hejoo ! - krzyknąłem gdy wszłem do pomieszczenia Iza leżała i pisała coś w zeszycie
-Gdzie reszta ? -zapytała nie spuszczając wzroku z zeszytu
-Jeszcze podpisuję. Co bazgrzesz ?? - zapytałem kładąc się koło niej
-Coś ! -szybko zasłoniła
-Ej no pokarz ! - poprosiłem
-A masz ale się nie śmiej ! - pogroziła i pokazała rysunek który przedstawaił mnie w zielonym stroju piłkarskim kopiącego piłkę.
-Nieźle ! - powiedziałem
-Ta wiem, co robimy ? -zapytała
-Nie wiem, czekamy na resztę czy jedziemy taksówką do apartamentu ? -zapytałem z nadzieją, ze zgodzi się na to drugie.
-DO apartamentu ! - powiedziała i z uśmiechem wstała
-Tylko napisz do nich że jedziemy . - powiedziała
-Ty napisz - odpowiedziałem a ona się na mnie dziwacznie popatrzyła
-Nie mam telefonu. Właśnie ! Po drodze pojedziemy na... fuu nie wymówię tego. kupić jakieś rzeczy bo jutro kierunek HISZPANIA - powiedziała i sie uśmiechnęła
-Czyli na zakupy - dokończyłem z uśmiechem pokiwała głową, Napisałem sms-a do Liama i zamówiłem taksówkę. Szybko zawiozła nas do centrum handlowego Była dopiero 19:16 więc mieliśmy czas na te całe zakupy.
-Co kupujesz ? -zapytałem blondynkę
-Telefon.. chodź tam ! - pokazała na jakiś sklep i weszła do niego. Po jakiś 10 minutach kupiła jakiś telefon.
-Pokarz ! - poprosiłem
-Spoko- wyciągnęła z opakowania fajny telefon 
-Super .. idziemy do New Yorkera ?? - zapytała mnie. Zgodziłem się do też sobie coś kupię.  Nie wiem jak ona to robi ale w nie całe 5 minut wybrała kilka koszulek, fajne 4 czapki i zajebiste spodnie z niskim krokiem oczywiście wszystko dziewczęce. Kupiła jeszcze taką granatową koszulą w kratkę ale to już męską i tak wygląda fajnie.  W innym sklepie jeszcze kupiła najacze i cnoverse. Nic nie powiem ale na te zakupy chyba wydała ponat tysiąc złotych. Wziąłem od niej torby i poszliśmy kupić coś dla mnie.
-Pokarz się ! - krzyknęła moja mała księżniczka gdy byłem w przymierzalni. Pokazałem się w kilku zestawach z czego wybraliśmy tylko 4 i szybko zapłaciłem. Poszliśmy jeszcze do Starbucka po kawę i taksówką wróciliśmy do apartamentu.
-nie ma ich jeszcze ! - krzyknęłam do mnie Iza z jej pokoju.
-Mogę zostawić ciuchy u ciebie ? -zapytałem wchodząc do jej pokoju
-Spoko. Pomożesz  mi się spakować ? -zapytała
-Chce ci się teraz ? - zapytałem ją prosząco
-Nie to co robimy ? -zapytała mnie
-Twictama ? -zaproponowałem
-Ok.. trzymaj. ! - zalogowałem się na TT ogłosiłem, ze będzie Twictam i zaczęliśmy . Odpowiadaliśmy  na pytania. Kazali nam sie pocałować ale tylko skończyło sie na policzku. Potem oglądaliśmy jakiś film. Nie wiem kiedy zasnąłem. Oczywiście trzymając Izę w ramionach


_________________________
Hejoo!!! Oto kolejny rozdział <3
Prosze o komentowanie szczere komentowanie !!
Pliss jeszcze nie spamujcie swoimi blogami !! Napiszcie linki na TT ..obiecuję, ze przeczytam ale tylko jeśli na TT napiszecie !! TO MÓJ TWITTER !!
+Na każdy komentarz odpisuję jak już dodam kolejny rozdział :))